Dziś cały Lwów był obwieszony flagami narodowymi. 1 listopada to rocznica wybuchu walk o miasto między Polakami a Ukraińcami. Dla Polaków dni tragiczne, ale zakończone zwycięstwem. Dla Ukraińców – przegraną.

W czasie I wojny światowej nie tylko Polacy marzyli o wolności. Ukraińcy, czy jak ich wtedy tu, we Lwowie nazywano – Rusini – także snuli plany stworzenia niepodległego państwa. Ani jedni, ani drudzy nie wyobrażali sobie tego państwa bez Lwowa.

W nocy na 1 listopada 1918 r. Ukraińcom udało się przejąć władzę w mieście. Oddział ok. 600 żołnierzy w ciągu 2-3 godzin całkowicie opanował Lwów, praktycznie bez przelewu krwi. W ich rękach znalazły się kluczowe gmachy, takie jak ratusz, poczta głowna, dworzec kolejowy, gmach sejmu. Lwów stał się stolicą Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej (ZUNR).

Wydarzenia te były kompletną niespodzianką dla poslkiej ludności Lwowa, która stanowiła wówczas ok. 60% (Ukraińcy ok. 10%). Nikt nie spodziewał się, że do powstania może dojść w tak szybkim czasie i że zakończy się ono sukcesem w mieście zdominowanym przez Polaków nie tylko ilościowo, ale także w sferze administracji. Planu działania nie opracowano, wszystko potoczyło się spontanicznie.

Pierwsze punkty oporu powstawały w szkołach. Było to spowodowane tym, że dorosłych mężczyzn we Lwowie praktycznie nie było. Do walki stanęli 16, 17-latkowie, a także ich młodsi koledzy – słynne Orlęta Lwowskie.

Jak i każda wojna, tak i ta niosłą ofiary. Nie była to jednak wojna wymierzona przeciwko ludności cywilnej, prowadzono rozmowy, a podczas rozejmów walczące strony częstowały się nawzajem herbatą i robiły sobie wspólne pamiątkowe zdjęcia. Rada miejska działała normalnym trybem, ponieważ uważano ją za organ samorządowy, apolityczny, podczas kiedy na ulicach miasta decydowały się losy  się przynależności państwowej Lwowa.

Po kilku dniach walk, dzięki nieuwadze Ukraińców, Polakom udało się zdobyć dworzec. Zyskali w ten sposób połaczenie z Przemyślem, którym regularnie nadchodziły posiłki i pomoc materialna. To zadecydowało o losach wojny. Dodatkowym czynnikiem był fakt, że Ukraińcom, w odróżnieniu od Polaków, nie udało się zmobilizować do walki ludności cywilnej. Mało tego, po udanej „rewolucji” i cześć ukraińskiego wojska porozjeżdżała się do domów. Na korzyść Polaków działąła także znajomość miasta i jego topografii, podczas kiedy Ukraińcy, w większości ludzie ze wsi, nie tylko go nie znali, ale bali się go i potrafili rozbiegać się w panice na widok pożaru.

W obliczu bezpośredniego zagrożenia dla swoich instytucji państwowych Ukraińcy ustąpili ze Lwowa po trzech tygodniach walk, z zamiarem ponownego uderzenia i odbicia miasta z rąk polskich, co nigdy nie nastąpiło.

 

Dziś w rocznicę tamtych wydarzeń, Ukraińcy przypomnieli o nch małym happeningiem na lwowskim rynku, przy okazji edukując historycznie ciekawych przechodniów.

dodaj do notanika

1
Dodaj komentarz

1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
vojtasass

O porażce Ukraińców zadecydowało wiele czynników – etap walk listopadowych był pierwszym epizodem tej wojny, najbardziej spektakularnym i najczęściej wspominanym, ale a po nim było wiele miesięcy bardzo krwawych walk wokół miasta – celem Ukraińców zawsze był Lwów. Ukraińcy przegrali, bo nie docenili Polaków. Ale chyba najbardziej znaczącym powodem ich przegranej są błędy polityków i dowódców ukraińskich. Oni się po prostu ze sobą nie dogadali.