Jeszcze taka refleksja z okrągłego stołu w muz. etnograficznym. Ukraińcy (nie wszyscy, ale wybrani z wybranych, bo w końcu mówimy o elicie) doskonale zdają sobie sprawę ze swoich problemów na tle myślenia i mówienia o historii; padały tam zdania o budowaniu koncepcji historiograficznej na całkowitej amnestii historycznej, o mitologizacji historii, o sowieckich nawykach (oni mówią „sowkowych”), o tym, że wielu osobom i instytucjom ciężko wyjść ze strefy komfortu, o strachu przed cudzą spuścizną, z którym się borykają.

Niektórzy mówią jeszcze odważniej, o tym innym razem.

 

Tak, dla kogoś może to być oczywiste, ale obawiam się, że dla wielu osób w Polsce nie jest. Warto współpracować z tymi elitami właśnie, a nie stawiać się w pozycji mentora, który palcem wytyka błędy.

[ tekst pochodzi ze strony https://www.facebook.com/klozacd ]

dodaj do notanika