Zbliża się majówka, a więc masowy napływ polskich turystów do Lwowa. Warto przypomnieć pięć najbardziej aktualnych porad i zasad bezpieczeństwa. 

1. Nie bierz taksówki z lotniska

Zapłacisz jak za przysłowiowe zboże! Taksówkarze stojący na lotnisku mogą zarządać nawet 500 uah za kurs do centrum, który w rzeczywistości kosztuje ok. 100 uah. Taksówkę można zamówić przez telefon (np. +380509444086) lub skorzystać z usług Ubera czy Ukłonu (też trzeba pobrać aplikacje na telefon). Uber we Lwowie działa dość słabo, Ukłon nieco lepiej. 

Do centrum można także podjechać spod samego terminalu trolejbusem, który ma końcowy przystanek pod Uniwersytetem. 

2. Przykręć tablice rejestracyjne

Jeśli podróżujesz na Ukrainę samochodem, przed podróżą przykręć dobrze tablice rejestracyjne lub zamów ich duplikaty. We Lwowie nagminnie zdarzają się kradzieże tablic, zwłaszcza zagranicznych. Warto ubezpieczyć się od takiej przykrej niespodzianki. Złodzieje proponują wykupienie tablic z powrotem za 1000-1500 uah. Wpłata nie zawsze gwarantuje zwrot – bywa, że w międzyczasie telefon złodzieja zostaje zablokowany przes skargi innych poszkodowanych.

Co w takim razie zrobić w razie kradzieży tablic? Sprawę trzeba zgłosić na komisariat policji, gdzie wydadzą zaświadczenie, że tablice zostały skradzione. Z tym zaświadczeniem można legalnie przekroczyć granicę i wyrobić nowe numery. 

3. Uważaj na kieszonkowców

Lwowska szkoła kieszonkowców była słynna już przed wojną – nowi adepci tego „zawodu” zjeżdżali tu na naukę. Dziś także warto na nich uważąc, zwłaszcza w miejscach dużych skupisk turystów. Pamiętaj, jako turysta jesteś bardziej widoczny i atrakcyjny dla kieszonkowca. W ostatnich latach wzrosło także zagrożenie kradzeżą ze strony Romów. O ile wcześniej przyjeżdżali oni do Lwowa, żeby żebrać, tak teraz zarejestrowano już wiele wypadków dokonanych przez nich kieszonkowych kradzieży. Pół biedy, jeśli stracisz pieniądze czy telefon, gorzej jeśli ukradną także paszport – będziesz zmuszony do wyrobienia jednorazowego dokumentu na powrót do kraju.

Przy okazji – jeśli znajdziesz polski paszport i w najlepszej wierze odniesiesz go do konsulatu polskiego – wyświadczysz właścicielowi niedźwiedzią przysługę. Procedury nakazują konsulowi natychmiastowe zniszczenie takiego paszportu. Lepiej podjąć próbę odnalezienia właściciela na własną rękę. 

4. Nie kupuj hrywien w Polsce

We Lwowie na każdym kroku można wymienić złotówki, więc nie ma potrzeby kupowania hrywien w Polsce, tym bardziej, że poza kilkoma kantorami przy granicy mozna je nabyć po bardzo niekorzystnym kursie, tracąc nawet 30% wymienianej sumy. Przy wymianie należy zwracać uwagę na kurs – otrzymamy niższą z dwóch kwot wypisanych na tablicy, a im mniejsze widełki między kupnem a sprzedażą, tym korzystniejsza wymiana. 

Nie polecam wymiany w bankach, ponieważ kursy są mniej korzystne niż w kantorach. Kantory za swoją działaność nie pobierają żadnych dodatkowych prowizji czy opłat. Pieniądze warto przeliczyć nie odchodząc od okienka. 

 

5. Kup alkohol przed 22.00

Ostatnia porada z przymrużeniem oka, ale przecież podróżujemy także po to, żeby się zrelaksować! We Lwowie dostaniemy nie tylko tanią wódkę, ale też rozmaite nalewki, kraftowe piwa i dobre wino, ale od godz. 22.00 obowiązuje prohibicja i nie kupicie alkoholu w sklepach. 

Oczywiście nie dotyczy to restauracji, pubów i klubów, w których można pić do woli do białego rana. 

 

 

Bawcie się dobrze i bezpiecznie. W razie wypadków czy innych nieprzewidzianych wydarzeń całodobowo działa telefon dyżurny konsulatu: +380 95 26 00200.

 

dodaj do notanika