Kilka tygodni temu została przyjęta w parlamencie ukraińskim ustawa, którz przewiduje dekomiunizację przestrzeni publicznej – usunięcie sowieckiej symboliki, pomników, zmianę nazw ulic i miejscowości. Wydawało się, że Lwów i okolice ten problem nie dotyczy – od dawna nie mamy pomników ani ulic Lenina. Okazało się jednak, że dotyczy. Niemal natychmiast po przegłosowaniu uchwały „nieznani sprawcy” do połowy rozmontowali wykonany z cenionego w skupach metalu pomnik I Konnej Armii Budionnego.

Absolutnie nie jestem fanką Budionnego ani sowieckiej symboliki, ale mam słabość do rzeczy ładnych. A tak się składa, że ten pomnik był ładny. Pełen ekspresji, doskonale wpisany w krajobraz. Był też atrakcją turystyczną na drodze z Oleska do Podhorców, skaczące nad trasą konie były widoczne z odległości wielu kilometrów (na zdjęciu widok z zamku w Olesku). Rozmontowany bezmyślnie, przy współudziale ślepo zwlaczających jedne ideologie i wprowadzających na ich miejsce drugie i tych, którym za cała ideologię wystarcza parę groszy w kieszeni.

dodaj do notanika