Jak wiadomo, zwiedzanie zabytków, nawet najpiękniejszych, zimą, przy padającym śniegu i trzaskającym mrozie to zajęcie dla prawdziwych twardzieli. A reszta? Czy powinna rezygnować z podróży? W żadnym wypadku. Oto nasze pomysły na alternatywne spędzanie czasu. A może Wy macie jakieś propozycje? Czekamy na komentarze.

Głosujemy na facebooku.

Sporty zimowe

Jeśli zima, to oczywiście sporty zimowe! A te można uprawiać także w mieście. Przez całą zimę na Rynku działa sztuczne lodowisko pod odkrytym niebem. Na miejscu można wypożyczyć łyżwy (choć ich stan często pozostawia trochę do życzenia). Godzina kosztuje 15 hr, z wypożyczeniem łyżew 25 hr, po godz. 17.00 ceny troszkę rosną. Mimo to polecamy to miejsce zwłaszcza wieczorem!

Lodowisko na świeżym powietrzu znajduje się także w ośrodku sportowym „Medyk” przy ul. Horbaczewskoho 24.

Jeśli jest naprawdę bardzo zimno (tak jak teraz: -21 st.), można iść na kryte lodowisko (centrum handlowe Kingcross, Solkilnyky ul. Stryjska 30).  Jeśli oczywiście odpowiadają Wam zasady obowiązujące na lodowisku – 40 hr za każde 45 minut, które rozpoczyna się o równej godzinie, potem 15 minut przerwy.

Jako że Lwów jest miastem położonym na wzgórzach, obfituje w górki, z których można zjeżdżać na sankach. Najbliżej centrum takie miejsce znajduje się na dawnych Wałach Gubernatorskich, między kurią rzymskokatolicką, a Basztą Prochową (obecnie ul. Winniczenki). Prawdziwy raj jednak to lwowskie parki, a przede wszystkim Kajzerwald. Jest to duży górzysty masyw leśny położony prawie w samym centrum miasta. Dostać się tam można praktycznie każdą lewą przecznicą Łyczakowskiej powyżej kościoła św. Antoniego.

Co ciekawe, zbocza Kajzerwaldu to miejsce nie tylko dla amatorów sanek, ale i bardziej zaawansowanych zabaw na śniegu. Działa tu dziecięca baza sportowa „Dynamo”, która dysponuje własnym wyciągiem narciarskim (orczyk) i nawet skocznią! Infrastruktura jest przeznaczona na potrzeby bazy, ale i lwowiacy często korzystają z niej za niewielką, nieoficjalną opłatą, lub… wspinają się na stok pieszo ;) Jeśli nagle złapie Was ochota na białe szaleństwo, wujek G. podpowie, gdzie we Lwowie wypożyczyć narty.

 

Grzaniec

Po szaleństwach na stoku lub piruetach na lodzie koniecznie trzeba się zagrzać. Pomoże nam w tym niechybnie grzaniec, serwowany w większości lwowskich knajp pod nazwą glintwein, a w okresach świątecznych także na jarmarkach wprost z drewnianych budek. Jeśli chcecie skosztować naprawdę dobrego wina, polecamy piwnicę Massandra (ul. Drukarska) serwującą krymskie wina (a region ten słynie właśnie z ciężkich, aromatycznych czerwonych win) lub sklep Królestwo Win (pl. Rynek 12), gdzie również można zakosztować grzańca.

 

Kawa

Jeśli z tej czy innej przyczyny unikacie alkoholu, można równie dobrze rozgrzać się gorącą kawą lub czekoladą. Oba te napoje znajdziemy w każdej kawiarni, a jest ich we Lwowie bez liku. Na uwagę zasługują m. in. Świat Kawy (pl. Katedralny), zakład rok w rok wygrywający plebiscyt na najlepszą lwowską kawiarnię, a także Ormianka – niepozorna kawiarnia serwująca niezwykle aromatyczną (i tanią) kawę po ormiańsku (ul. Ormiańska). Wielbiciele czekolady powinni skierować swe kroki do Pracowni Czekolady (ul. Serbska), gdzie oprócz maleńkiej pijalni jest urządzony w stylu retro sklep, oferujący ręcznej roboty wyroby.

 

Muzea

Nie samym jednak chlebem żyje człowiek, więc posiliwszy nieco ciało, trzeba zadbać także o strawę duchową. Tę zapewnią nam lwowskie muzea i galerie, w których można do woli przebierać. Począwszy od sztuki i sztuki sakralnej, przez historię, przyrodę, etnografię, medycynę, technikę, niezliczone muzea wybitnych postaci, aż po muzeum wyszywanych ikon, chleba czy metrologii oraz oczywiście browarnictwa (i kolejna okazja, żeby się rozgrzać). Tutaj dostępny jest pełen spis muzeów oraz galerii.

 

Baseny i sauny

Nie możemy zapomnieć i o tym sposobie spędzania wolnego czasu. Cóż może być przyjemniejszego od wygrzania się w mroźny dzień w gorącej saunie? Albo zanurzenia się… w tylko nieco mniej lodowatej od powietrza na zewnątrz wodzie ;) Zarówno jedno, jak i drugie Lwów oferuje w zadowalających ilościach i standardzie. Miłośnikom zabaw wodnych i tzw. zjazdów w rurze można polecić lwowski aquapark (ul. Kniahyni Olhy). Jeśli chcecie tylko popływać, bliżej centrum znajduje się kompleks sportowy „Eurosport” (pl. Petruszewicza 1), w którym oprócz basenu znajduje się siłownia, korty tenisowe, boiska, a także prowadzonych jest dużo zajęć fitness.

Jeśli chodzi o sauny, to tych jest we Lwowie zdecydowanie więcej, choć w większości znajdują się w oddalonych od centrum rejonach.

 

Kultura

Wieczór można spędzić w ciepłym wnętrzu którejś z lwowskich świątyń kultury. Poczynając od słynnego Teatru Operowego (pr. Swobody 28, przedstawienia pod w ostatnie dni tygodnia o 18.00, ceny biletów 25-150 hr), który oprócz wysokiego poziomu przedstawień oferuje także zachwycające, zabytkowe wnętrze, poprzez Polski Teatr Ludowy (ul. Kopernika w Domu Nauczyciela, przedstawienia nieregularnie, ceny biletów symboliczne), a kończąc na rozmaitych salach koncertowych i filharmonii, która oferuje słuchaczom nie tylko muzykę klasyczną, a m. in. i jazzową (ul. Czajkowskiego, www.philharmonia.lviv.ua, możliwość zamówienia biletów przez internet na stronie www.kvytky.ua, ceny od 20 hr).

 

Dyskoteki i nocne kluby

Zamiast do teatru, czy na koncert, a może po nim? można wybrać się do któregoś z lwowskich klubów. Oprócz muzyki i szaleństw na parkiecie zakłady tego typu oferują często dodatkowe atrakcje, takie jak bilard, gry hazardowe, fajkę wodną, czy striptiz, a wtedy na pewno zapomnicie o panujących na zewnątrz mrozach ;) Do najpopularniejszych klubów położónych w centrum należą: Rafinad People (ul. Rudanskiego), Fashion Club (pl. Pidkowy), Atmosfera (ul. Braci Rohatyńców), Kult (ul. Czajkowskiego 7), Liryj Bereh (w podziemu Opery), Millenium (Pr. Czornowoła 2), Metro (ul. Zielona 14), Szokolad (pl. Petruszewicza 2). Więcej adresó lwowskich klubów znajdziecie tu: v.lviv.ua/catalog/rest/clubs.

dodaj do notanika