W weekend zjeździliśmy 600 km po naszych drogach (i bezdrożach) – do Kamieńca Podolskiego i z powrotem. Im dalej na wschód, tym mniejszy ruch, i tym lepsze drogi. Na Podolu już pozaklejali trochę dziury po zimie. Bliżej Lwowa jest gorzej. Kilka zdjęć z trasy.


