• Add to favorites
  • Email
  • Print
  • PDF
  • Twitter
  • Google Plus
  • Wykop
  • Pinterest

zaxid.net:

W ciągu dwóch tygodni (od 10 stycznia) dzięki działalności służb operacyjno-profilaktycznych na drogach obwodu lwowskiego odnotowano ponad 370 tysięcy przypadków łamania przepisów ruchu drogowego16 tysięcy 362 przypadki kierowania zasobami transportowymi przez osoby w stanie nietrzeźwości, a także skonfiskowano 12 tysięcy 339 praw jazdy odpowiednio do decyzji sądu.

 

To statystyka, a teraz praktyka: zatrzymuje Cię funkcjonariusz ukraińskiej drogówki.
– pił pan, panie kierowco.
– nie piłem!
– żuje pan gumę, to znaczy, że pan pił. (a tak, i tak bywa)
Potem następuje zaproszenie do radiowozu, gdzie za pomocą różnych środków perswazji delikwent jest nakłaniany do „polubownego” rozwiązania sprawy, a jeśli dalej się upiera, że nie pił, następuje dmuchanie w balonik. W najlepszym razie balonik, bo bywa, że w reklamówkę, którą potem „obwąchuje” milicjant… metody są różne. Wszystko to jednak prowadzi zawsze do wykazania winy kierowcy – no bo jak udowodnisz, że balonik wykazał brak śladow alkoholu w wydychanym powietrzu? Interpretacja wyników badania należy wyłącznie do milicji.

Bohaterem takiej historii był mój mąż. Nie pił. Jechał z dwójką dzieci, zatrzymała go drogówka. Dalej scenariusz jak powyżej. Jako, że nie chciał dać ani grosza łapówki, pewien, że nic nie mogą zrobić, jeśli naprawdę nie pił, zgodził się na spisanie protokołu, w którym podpisał się pod swoją wersją wydarzeń – nie pił, balonik zabarwił się na kolor zielonkawy. Po jakimś czasie przyszło wezwanie do sądu. Zakończyło się 300 hr grzywny i ostrzeżeniem – następne będzie prawo jazdy. Sędzia powiedział, że teraz, nawet mimo najszczerszych chęci, nie może nic zrobić, bo jest za późno.

Porada: jeśli znajdziesz się w sytuacji takiej, jak powyższa, należy od samego początku uparcie twierdzić, że jesteś abstynentem, nie pijesz w ogóle (żeby nie wmawiali, że to z wczoraj, przedwczoraj itp.) i od razu żądać analizy krwi – to jest jedyny wiarygodny dowód w sądzie. Zazwyczaj to wystarcza. Warto mieć także przy sobie tel. do konsulatu polskiego.

Nie dajcie się naciągać. No i oczywiście nie pijcie jeśli zamierzacie siadać za kierownicą. Dopuszczlna ilość alkoholu we krwi kierowcy na Ukrainie to 0,0%.

dodaj do notanika
  • Ka.

    komantarze z blox.pl:

    • paprikaczili
      2008/01/25 14:02:02
      Bardzo ciekawie piszesz o Lwowie. Ja co roku noszę się z zamiarem odwiedzenia tego miasta, ale zawsze coś wypada :) Może w tym roku już nic nie wyskoczy
    • testorowa
      2008/01/26 04:38:38
      no to niezle sie tam wyprawia, tak czytuje na bierzaca te wsyztkie informacje i zastanawiam sie jak sie tam odnajdujesz. nie tesknisz za krajem?
    • pani-z-warszawy
      2008/01/26 13:28:54
      Lwów ma w sobie coś takiego, że wynagradza te wszystkie niewygody. Zakochałam się w tym mieście od pierwszego wejrzenia – choć wtedy jeszcze nie wiedziałam, że tu zamieszkam.
      Teraz już bym nie chciała wrócić do Warszawy, choć w odróżnieniu od wielu jej mieszkańców byłam (i jestem) z tym miastem bardzo związana emocjonalnie, rodzinnie. I lubię Warszawę. Ale Lwów jest lepszym miejscem do życia. Spokojnym, przyjaznym, prowincją, która zawsze miała aspiracje do czegoś więcej. Miastem, w którym nie ma wyścigu szczurów (jeszcze?) za to jest czas na wypicie kawy ze znajomymi w ciągu dnia.
    • testorowa
      2008/01/26 14:44:48
      wiesz pytam bo znam osobe ktora z Ukr. uciekla do Wawy, co prawda nie ze Lwowa no ale..