W Internecie szerzy się taka manipulacja informacją, że ZSRR w swoich „najlepszych” czasach by się nie powstydził. Wyjaśniam, jak się mają sprawy.

Casus 1. „Tak” dla ukraińskiego we Lwowie

W zeszłym tygodniu władze Lwowa przyjęły uchwałę, zgodnie z którą językiem usług w mieście ma być język ukraiński. Obsługa klientów, dokumenty, wszelkie etykiety, informacje i reklama mają być w jezyku państwowym. Innego języka można używać na życzenie klienta.

Sam fakt przyjęcia takiej uchwały pokazuje jak skomplikowana jest sytuacja językowa na Ukrainie – no bo czy wyobrażacie sobie, aby którekolwiek miasto w Polsce zmuszone było do ustalania aktem prawnym, że „językiem usług w Krakowie (Wrocławiu, Warszawie) jest język polski”? Byłoby to absurdalne, tym bardziej, że Polacy nie tylko znają swój język państwowy, ale często jest to jedyny język, który znają, nierzadko wymagając, by w tym języku obsługiwano ich także za granicą. Na przykład we Lwowie.

Z mieszkańcami Ukrainy jest nieco inaczej – praktycznie wszyscy są tu dwujęzyczni, przy czym zdarzają się ludzie, którzy otwarcie odmawiają używania ukraińskiego (dla jasności – jedynego języka państwowego na Ukrainie). I także uważają, że wszyscy inni powinni ten język znać, aby się z nimi porozumiewać. Wynikają sytuacje, gdzie Ukrainiec na Ukrainie nie może liczyć na obsługę po ukraińsku. W grudniu był właśnie skandal z udziałem jednego ze sklepów we Lwowie, gdzie nie można się było doprosić ukraińskiej obsługi.

Uchwała bardzo oburzyła niektóre polskie (?) media, które wysnuły wiosek, że ma ona na celu wyrugowanie polskiego z ulic Lwowa. Do grona oburzonych należy portal kresy.pl (który, ku mojej wielkiej radości ograniczył ostatnio drastycznie grono swoich odbiorców przez wprowadzenie treści płatnych) oraz reporters.pl:

Polskość Lwowa i język polski z lwowskich ulic próbowano już w przeszłości wykorzeniać na różne sposoby, ale najwyraźniej nadal się to niezbyt udaje. Przyszedł więc czas na represje administracyjne. To kolejny przyczynek do komediodramatu pod tytułem “Przyjazne sąsiedztwo polsko – ukraińskie”.

– krokodylimi łzami płacze reporters.pl pod krzyczącym nagłówkiem „Lwów: sprzedawcom nakazali mówić tylko po ukraińsku!”. Kresy.pl walą z jeszcze grubszej rury: „Lwów. Sprzedawca nie będzie mógł odezwać się do klienta w innym języku niż ukraiński”. Wiadomo, część przeczyta tylko nagłówek. Zwłaszcza, jeśli reszta jest płatna.

Polecam więc wszystkim zatroskanym rozpoczynanie wizyt w sklepach i restauracjach Lwowa od deklaracji „do mnie można mówić po polsku”. Najlepiej wygłoszonej po ukraińsku. 

Casus 2. Flagi UPA

W tym samym czasie rada miejska Lwowa debatowała nad wykorzystaniem w czasie świąt państwowych czerwono-czarnej flagi, w Polsce kojarzonej z nacjonalistami ukraińskimi (na Ukrainie nieco inaczej, ale to temat na odrębny artykuł). Z dwóch projektów uchwał – nakazujacego wywieszanie flag razem z państwowymi w określone dni i zakazującego – zwyciężył zakaz.

Napiszę jeszcze raz dla jasności: rada miejska Lwowa uchwałą zabroniła wywieszania flagi UPA obok z państwową. Zalecano użycie tych flag jedynie podczas różnych obchodów.

Uchwała spotkała się z niezadowoleniem ukraińskich środowisk nacjonalistycznych, które mówiły wprost, że jest to nie do pomyślenia, aby aż tak korzyć się przed Polakami. Dla porządku dodajmy, że już dziś zakaz złamał… sam Ratusz.

Tymczasem w alternatywnej rzeczywistości portalu kresy.pl:

Deputowani rady miasta Lwowa przyjęli w czwartek uchwałę, w której rekomendowali wywieszanie w mieście „patriotycznych” symboli, w tym wywodzących się z symboliki OUN-UPA czerwono-czarnych flag, podczas świąt państwowych a także przy innych wyznaczonych okazjach.

Chyba mają wspólną redakcję z Radiem Erewań…

źródła:

portal.lviv.ua/news/2018/02/15/gromadski-zakladi-i-magazini-lvova-zobov-yazali-obslugovuvati-kliyentiv-ukrayinskoyu-movoyu

reporters.pl/12845/lwow-sprzedawcom-nakazali-mowic-tylko-po-ukrainsku/amp/

kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/lwow-sprzedawca-bedzie-mogl-odezwac-sie-klienta-innym-jezyku-niz-ukrainski/

portal.lviv.ua/news/2018/02/15/na-administrativnih-budivlyah-lvova-ne-mayoritimut-chervono-chorni-prapori

kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/radni-lwowa-rekomendowali-wywieszanie-flag-upa-neobanderowcy-kapitulacja-polakami/

dodaj do notanika
  • Lukasz eMM

    A jak Pani subiektywnie ocenia % osób, które we Lwowie używają na codzień języka rosyjskiego vs ukraińskiego?

    • N ie oceniam subiektywnie, bo nie ma to sensu. Ja sie obracam w srodowiskach polsko- i ukrainskojezycznych. Wg bagan w zeszlym roku 90% podalo ukrainski i 5% rosyjski.

  • Jarek Karakan

    Na portalu kresy.pl nie trzeba płacić, można kliknąć bezpłatny dostęp. Więc chyba przedwczesna jest Pani radość z drastycznego ograniczenia odbiorców.

  • Ewa z Krakowa

    Ja oczywiście najpierw poznałam wersję o nakazie wywieszania czerwono-czarnej flagi, a potem zobaczyłam zdjęcie ratusza….zdecydowanie wolę prawdziwą wersję.
    Co do języka – w Odessie na moje próby mówienia po ukraińsku wszyscy odpowiadali po rosyjsku. Zawsze się zastanawiam, czy tam są jakieś regulacje prawne dotyczące języka.
    Skoro Lwów wprowadza przepis dotyczący języka, czy to oznacza, że na Ukrainie w tej kwestii jest „wolna amerykanka”?

    • Są regulacje – konsytutucja i ustawa jezykowa (pracuja nad nową, zeby ograniczyc prawa rosyjskiego, pisalam o tym). Faktycznie natomiast Ukraina jest państwem dwujęzycznym.