• Add to favorites
  • Email
  • Print
  • PDF
  • Twitter
  • Google Plus
  • Wykop
  • Pinterest

Dziś wypróbujemy kolejny specjał z przedwojennej książki kucharskiej Marii Disslowej (1930 r.). Podejrzewam, że przepis pochodzi  czasów I wojny światowej. A, jako że czasy mamy znów trochę wojenne, a trochę świąteczne, będzie jak znalazł.

1/4 kg cukru, 1/2 kg mąki, 2 jaja, 1 łyżeczka sody, 1 proszek do pieczenia, 1/4 l herbaty z kwiatu lipowego, korzenie, 8 kostek cukru

Zrumienić kostki cukru na kolor brunatny, zalać herbatą lipową, zagotować. Ubić jaja z 1/4 kg cukru. Wsypać mąkę do miski, wlewać po trochu zrumieniony płyn, mieszając łyżką, dodać cynamom, goździki i skórkę cytrynową, wlać ubite z cukrem jaja, wsypać proszek do pieczenia, dobrze wyrobić, przełożyć na wysmarowaną blachę; ciasto powinno być gęste jak na kluski francuskie; wygładzić łyżką maczaną w wodzie, pokłuć widelcem, wstawić do piekarnika, nie ruszać, aż się upiecze.

Kupiłam specjalnie w tym celu cukier w kostkach, bo na codzień takiego nie używam. Kostki na patelni mi się rozlały, zamiast „zrumienić na kolor brunatny”, i w stanie ciekłym trafiły do herbaty. Napar zrobiłam mocny, żeby było tę lipę czuć, za to zmniejszyłam ilość cukru – do 200g, bo nie lubię bardzo słodkich ciast (i tak wyszło mocno słodkie). Zamiast korzeni dałam dwie łyżeczki gotowej mieszanki do pierników, oraz cztery łyżeczki proszku do pieczenia (wg instrukcji na opakowaniu – na pół kg mąki. O sodzie zupełnie zapomniałam, tak samo jak i o „wygładzeniu łyżką maczaną w wodzie” oraz „pokłuciu widelcem”, nie wiem zresztą, jaki by to miało przynieść efekt, bo ciasto miało taką konsystencję, że żadne kłucie nic by nie dało, i tak wszystko się zlewało z powrotem (nie wiem, jak wyglądają kluski francuskie).

Piekło się w keksówce, w temp. ok. 170 st., prawie godzinę. Nie ruszałam, póki się nie upiekło ;)

Piernik pięknie wyrósł i uroczo się zarumienił. Ma fantastycznie chrupiącą skórkę. W środku jest raczej suchy, dobrze by smakował z jakąś konfiturą, na przykład śliwkową.

dodaj do notanika