O cmentarnych śladach katastrofy lotniczej lat 80-tych. 
Kilka razy chodząc po cmentarzu zwróciłam uwagę na nagrobek z marmurową podobizną kobiety z dzieckiem. Z epitafium wynikało, że 25-letnia Marina Redi i jej córeczka Katia zginęły tego samego dnia – 3 maja 1985 r.

Kilka dni później Katia miała obchodzić swoje czwarte urodziny.

Zginął także jej nienarodzony braciszek Antoszka, który miał przyjść na świat za kilka tygodni. Ktoś w jednej chwili stracił trzy najbliższe osoby.
Kilka dni temu przypadkowo zwróciło moją uwagę kilka nagrobków w innej części cmentarza, wszystkie z tą samą datą – 3 maja 1985 r. Jeden z pochowanych był generał-major (generał brygady), lotnik, Wiktor Docenko. W domu oba fakty (przy pomocy internetu) połaczyły się w całość.

3 maja 1985 r. niedaleko Lwowa, nad Złoczowem, miała miejsce poważna katastrofa lotnicza. Kontroler lotów pozwolił na wylot wojskowego samolotu An-26, zmierzającego do Moskwy. Na pokładzie było 16 osób. Jednocześnie inny kontroler w tym samym czasie zezwolił na lądowanie pasażerskiemu samolotowi z Tallina z 73 pasażerami na pokładzie. Widoczność była ograniczona przez geste chmury. Maszyny zderzyły się w powietrzu, ok. 70 km od lotniska, na wysokości 3900 m.

Samolot wojskowy leciał do Moskwy na na paradę z okazji Dnia Zwycięstwa (9. maja). Na pokładzie znajdowało się całe dowództwo sił powietrznych okręgu przykarpackiego na czele z generałem Krapiwinem, który wiózł na uroczystość także dwóch synów. Jednemu z nich dwa miesiące temu urodziły się bliźnięta.

Oddała wykupiony już bilet na rejsowy samolot. Osierociła dwóch synów, 9-cio i 5-letniego.

Krapiwin zaproponował miejsce w samolocie również żonie przyjaciela, Borysa Gromowa (późniejszy deputowany do Dumy Federacji Rosyjskiej i gubernator obwodu moskiewskiego)- Natalii, która chciała spotkać się z mężem w Moskwie. Gromow brał wówczas udział w wojnie w Afganistanie. Po pięciu latach Gromow ożenił się z owdowiałą synową przyjaciela.

W katastrofie zginął także Walerij Bykowskij, pilot wojskowego samolotu, syn radzieckego kosmonauty.

Śledztwo w sprawie tragedii było utajnione. Winą za tragedię obarczono i aresztowano kontrolerów lotów: Kwasznina, Szewczenkę i Sawczuka. Szewczenkę wktótce wypuszczono – jako jedyny starał się zapobiec katastrofie. Kwasznin w tym czasie grał w szachy, wraz z Sawczukiem został skazany na 15 lat więzienia. Po odsiedzeniu wyroku wrócił do pracy w lotnictwie, Sawczuk podobno po pobycie w więzieniu stoczyl się, żył na ulicy i wkrótce zmarł na zawał.

źródła:

Борис Громов „Ограниченный контингент”
28 лет назад произошла самая мистическая авиакатастрофа Украины

dodaj do notanika