Janina Zamojska urodzia się we Lwowie, w rodzinie o tradycjach katolickich. Ukończyła gimnazjum sióstr Urszulanek, w czasie wojny uczestniczyła w tajnych kompletach. W 1945 r. Lwów znalazł się poza granicami Polski i Polaków wywożono z miasta, wyjechali także rodzice p. Janiny, ale ona pozotała, aby swoim życiem realizować maksymę „nie rzucim ziemi, skąd nasz ród”.

Trzeba mieć cel. Bo jeśli tak człowiek zostanie, przez jakieś okoliczności, nie wie, co ze sobą zrobić, to nie da rady. Ale jeśli jest jakiś cel, to wtedy człowiek trzyma się dobrze.

Pani Jasia, jak nazywali ją bliscy, była członkiem kilkuosobowej organizacji Szara Brać Nieustającej Pomocy, zawiązanej przez grupę przyjaciółek. Organizacja oczywiście była ściśle tajna, a jej celem było wysyłanie paczek i korespondencja z Polakami w łagrach sowieckich. Dzialalność ta była prowadzona nieprzerwanie od 1946 r. do upadku ZSRR. Wspomagano także rodaków we Lwowie, osoby starsze i samotne. Panie mogły liczyć na wsparcie Katedry Lwowskiej, miały nawet przez pewien czas pozwolenie na roznoszenie Komunii Św., ponieważ jeden ksiądz opiekujęcy się kościołem nie dawał rady sam obejść wszystkich chorych czy unieruchomionych w domach. Nazywały siebie same „nogami św. Antoniego”.

Namawiały także Polaków, którzy pozostali, często zastraszonych, obawiających się o byt swoich rodzin do kultywowania polskich tradycji, oddawania dzieci do działających we Lwowie polskich szkół, nie wypierania się polskości. Organizowały nauczanie domowe, które uzupełniało naukę szkolną, zwłaszcza w zakresie historii, która w szkołach wykładana była w sposób zakłamany i propagandowy. Zabierały dzieci na wycieczki śladami polskości na Kresach, wspólnie obchodzono świąta religijne, kolędowano.

Kiedy chodziliśmy do kościoła, albo odwiedzialiśmy cmentarz, to to była dla nas Polska. W tym i w tym miejscu. To była naprawdę Polska.

Poza pracą społeczną Janina Zamojska ukończyła kursy pielęgniarskie, przez ponad 40 lat pracowała w przychodni przeciwgruźliczej.

Pod koniec okresu komunistycznego pani Janina została przewodniczącą Komitetu Katedralnego. Było to oficjalne, dwudziestoosobowe grono, które zarządzało majątkiem kościelnym, „wynajmowało” księdza, odpowiadało przed władzami sowieckimi. Dzięki jej taktowi, zdolnościom dyplomatycznym, inteligencji, udało się rozwinąć działalność Kościoła we Lwowie.

Po upadku ZSRR Janina Zamojska miała swój udział w oficjalnej rejestracji polskiego harcerstwa na Ukrainie.

Była osobą głęboko wierzącą i niezwykle skromną. Zmarła otoczona opieką przez bliskich.

 

źródła:

A. Fastnacht-Stupnicka „Pozostali we Lwowie”

cytaty pochodzą z filmu „Lwowianka. Janina Zamojska” (2008 r.)

 

dodaj do notanika