Kto wybiera się w tym tygodniu do Lwowa, może liczyć na sporą dawkę wielkanocnego folkloru. 

Właśnie rozpoczął się Wielki Tydzień. Pod cerkwią św. Andrzeja (dawniej bernardyni) rozłożył się świąteczny jarmark. Można tu kupić różnej maści ozdoby wielkanocne, ale przede wszystkim ręcznie zdobione pisanki na prawdziwych wydmuszkach. 

Te pomarańczowo-czarne i biało-beżowe pochodzą z Huculszczyzny, gdzie sztuka pisankarstwa jest wyjątkowo wysoko rozwinięta. I choć wydaje się nam, że to koronkowa robota, to uwierzcie, na bazar trafiają tylko najgorsze prace, często wykonane przez dzieci, które dopiero się uczą! 

Wprawne oko dostrzeże na pisankach datę 2010 – tak, to zdjęcia sprzed 8 lat. Wygrzebałam w swojej szufladce.

W piątek w cerkwiach wystawiane są Płaszczenice – haftowane całuny, które pełnią rolę Grobu Pańskiego. Wierni gromadzą się, aby je ucałować. Kolejki potrafią być baardzo długie:

W sobotę popołudniu i wieczorem następuje święcenie pokarmów. Wierni ustawiają się półokręgiem przed cerkwiami. Święcenie trwa do zmroku, w koszyczkach palą się świece. Warto wybrać się wtedy na spacer po starym mieście, gdzie jest kilka cerkwi, aby zobaczyć ten obrzęd. 

dodaj do notanika
  • Obywatel MT

    Miłośnikom pisanek polecam: w Polsce – Rudy k/Raciborza w pocysterskim Zespole Klasztorno-Pałacowym, Dzierzgoń w Galerii M.Krauze oraz Ciechanowiec na Podlasiu (są pisanki ukraińskie); na Ukrainie oczywiście Kołomyja (Huculszczyzna i Pokucie). Piękna tradycja, piękna sztuka, piękne wykonanie. Naprawde warto zobaczyć !!!!!!