W ostatnich latach we Lwowie rośnie w siłę tradycja kolędowania. W zasadzie jest to tradycja wiejska, ale może dlatego, że większość mieszkańców Lwowa ma korzenie wiejskie, a może dlatego, że w ostatnich latach w ogóle wszystko, co jest związane z obrzędowością zrobiło się modne i popularne, z roku na rok odwiedza nas coraz więcej kolędników. 

W zeszłym roku część z nich była zupełnie nieprzygotowana, znali po jednej zwrotce i to fałszowali, nastawieni tylko na szybkie zebranie jak największej ilości pieniędzy, więc, trochę rozczarowana, w tym roku nie chciałam ich wpuszczać. Moje najmłodsze dziecko, które lubi tego typu rozrywki, uprosiło jednak i cztery czy pięć razy byli u nas kolędnicy, w różnym wieku, poczynając od pięciu lat. Tym razem przygotowani. 

Na Ukrainie kolęduje się inaczej w zależności od momentu w całym cyklu świąt bożonarodzeniowych. Oprócz znanych w Polsce kolęd – pieśni o narodzeniu Pana, są także szczedriwki – wywodzące się z tradycji ludowej, może jeszcze przedchrześcijańskiej – pieśni z życzeniami zdrowia i dostatku. Te śpiewa się na Chrzest (Jordan), który przypada 19 stycznia. Śpiewanie zawsze zakończone jest dodatkowymi, wierszowanymi życzeniami dla rodziny, u której goszczą kolędnicy. 

Poniżej nagranie z kolędniczkami, które odwiedziły nas tego roku. Śpiewają „Szczedryka”, o którym pisałam niedawno

dodaj do notanika