Krechów

Dojazd:
Ze Lwowa do Żółkwi, przez Żólkiew prosto i dalej cały czas prosto (przez rynek). Przy rozjeździe na Rawę Ruską tablica informacyjna.
Marszrutki ze Lwowa (AC-2) i z Żółkwi.

Warte zobaczenia:
Klasztor bazyliański XVII-XVIII w.
Cerkiew św. Mikołaja 1721-37 r.
Cudowna ikona św. Mikołaja (Myrlikijskiego)
Cudowna ikona Matki Boskiej Werchrackiej
Cudowne żródełko
Cerkiew-pieczara Zwiastowania, 1612 (1618) r.
Wieże obronne
Cerkiew św. Paraskewii 1724 r.

Klasztor

Pierwsza wzmianka o Krechowie pochodzi z r. 1456. Kiedy dokładnie założony został klasztor, nie wiadomo – przypuszcza się, że w 1612 lub 1618 r.
Legenda mówi, że pod koniec XVI w. mnisi Joił i Sylwester osiedlili się w pieczarze Kamień Tymosza (istnieje do dziś). To oni właśnie wykuli w skale cerkiew Zwiastowania (także istnieje do dziś). Na szycie góry w której znajduje się pieczara powstały dwie kaplice – św. Piotra i Pawła i Pokrowy (Opieki NMP), które przetrwały do II poł. XVIII w. Obok mnisi wybudowali cele, a całość otoczyli częstokołem i głębokim rowem.

Między 1613 a 1618 r. mnisi otrzymali od Stanisława Żółkiewskiego, ówczesnego właściciela Krechowa kawałek ziemi, na którym do dziś mieści się klasztor. Powstały tam cerkiew Trójcy Św., dzwonnica, cerkiew św. Mikołaja, a w 1650 r. wielka świątynia z trzema baniami pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego. W klasztorze były też zabudowania gospodarcze i mieszkalne, mieściła się tam drukarnia, biblioteka, pracownie rzemieślnicze i pomieszczenia w których mnisi pisali (malowali) ikony.
W II poł. XVII w. (1661-1687) zabudowania otoczono murem obronnym (pozwolenie na ufortyfikowanie klasztoru mnisi otrzymali od króla Michałą Korybuta Wiśniowieckiego w r. 1658). W murze znajdowało się pięć wież – cztery narożne i bramna, poza murem była fosa i wał.

W 1775 r. rozpoczęto wznoszenie barokowej bramy, która przetrwała do dziś.

W 1755 powstał pierwszy korpus murowanych cel, w l. 1775-1780 drugi, zaś trzeci w l. 1898-1902.

Legenda podaje, że w 1672 r. podczas oblężania Lwowa przez Tatarów cześć wojsk, za zgodą chana wyprawiała się na rabuek w dalsze i bliższe okolice. Podczas jednej z takich wypraw dotarli oni do Krechowa. Jednak mnisi bronili się zaciekle – podczas walki zginął bliski krewny chana, który z żądzy zemsty nakazał spalić klasztor i wymordowac mnichów. Uratować ich miał Petro Doroszenko, który zamienił życie mnichów na 4 tysiące tatarów przekazanych w zamian za nie chanowi.

W 1946 r. klasztor został zamknięty (miało to związek z delegalizacją grekokatolicyzmu w radzieckiej Ukrainie). Mnichów zesłano lub uwięziono. Klasztor został ograbiony, opustoszały niszczał. Pózniej władza radziecka urządziła tu zakład poprawczy.

Bazylianie odzyskali obiekt w 1990 r. W l. 1993-1997 przeprowadzili kapitalny remont klasztoru.

W 2002 r. rekonstruowano drewnianą cerkiew Przemienienia, która stała na terenie klasztoru wl. 1658-1775.

Cudowne Ikony
Ikona św. Mikołaja Myrlikijskiego przybyła do klasztoru z Białorusi wraz z jego załozycielem – Joiłem.
W 1660 r. lwowska rodzina Krassowskich podarowała ikonę Matki Boskiej, w podzęce za odzyskany prze ich córke wzrok.
Druga ikona Matki Boskiej (Werchrackiej) jest w klasztorze od 1808 r., kiedy przeniesiono ją już jako cudowną ze wsi Werchnie Raty k. Rawy Ruskiej.

Odpust w Krechowie przypada na 22 maja (św. Mikołaja) – jeśli to środek tygodnia, jest przenoszony na najbliższy weekend. Drugi odpust jest 19 sierpnia (Przemienienie Pańskie).

Źródełko
bije w miejscu, w którym pobożnej niewiaście ukazała się Matka Boska.

http://www.viaduk.net/clients/unp.nsf/0/A9162E9B0934F338C2256D9D007938FF?OpenDocument
http://www.castles.com.ua/index.php?id=krehiv

dodaj do notanika

1
Dodaj komentarz

1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
miartom@poczta.onet.pl

Byłem tam w ubiegłym roku (lato 2008) i spędziłem niezwykłe dwa dni. Cudowne miejsce, mili ludzie i niezapomniany nocny nastrój cerkwi wypełnionej modlitewnym śpiewem. Okolica pozwala na wyciszenie, a spacer po okolicznych pagórkach roztocza pozostaje niezapomniany.
Tomek