Po Wiośnie Ludów władza zaborcza rozpoczęła nowe prześladowania, tym razem wobec uczestników wydarzeń w roku 1848.


Procesy karne wytoczono Aleksandrowi Fredrze, Jan Dobrzański trafił do karnych batalionów, Wincenty Pol i Antoni Małecki stracili posady na Uniwersytecie Jagiellońskim. Nie wahano się nawet przed skazywaniem na więzienie czternastolatków, za ich domniemane knowania antypaństwowe.

Sytuacja uległa zmianie dopiero pod koniec l. 60. XIX w. Polityka prowadzona przez cesarza Franciszka Józefa pozwalała na (pocżatkowo nieśmiałe i w ograniczonym zakresie) wprowadzanie języka polskiego do sądownictwa, szkolnictwa i administracji. Na polu literatury działały w tym okresie takie postacie, jak pisarze Jan Dobrzański, Józef Dzierzkowski, czy dwaj młodzi, dobrze zapowiadający się przyjaciele: Bruno Bielawski i Walery Łoziński, którzy mieli wkrótce obaj tragicznie zakończyć życie. Rozwijała się polskojęzyczna prasa. W księgarni Richtera wychodziły pierwsze masowe wydania Mickiewicza.

Malarstwo reprezentowali m. in. znakomici portreciści – Jan Maszkowski, nauczyciel Atrura Grottgera, Juliusza Kossaka, Henryka Rodakowskiego i Alojzy Reichan, syn malarza Józefa Reichana, ucznia Bacciarellego.

W 1861 r. powołano do życia Sejm Galicyjski, mający póki co bardzo skromne kompetencje. Zasiedli w nim m. in. Leon Sapieha, Aleksander Fredro, Leszek Dunin-Borkowski, Franciszek Smolka, Kornel Krzeczunowicz, Jerzy Henryk Lubomirski, Alfred Młocki. Liczną reprezentację mieli także Ukraińcy.

Według spisu przeprowadzanego przez władze austrackie Galicję Wschodnią zamieszkiwało w tym okresie ok. 3 mln mieszkańców, w tym ok. 67% grekokatolików i ok. 21% rzymskich katolików (1857 r.).

dodaj do notanika