Poszukiwania mieszkania obfitują w małe znaleziska i odkrycia, którymi zawsze cieszę się jak dziecko. Dziś pokażę Wam dwa z nich, pochodzące z lwowskich… toalet :)

Pociągnąć

Pierwsze to autentyczny kibelek sprzed 100 lat. Niestety był w fatalnym stanie, czarny od brudu, spod którego ledwo widać było napis „Panama”. Spłuczka, firmy  o wiele mówiącej nazwie Niagara zakończona była rączką z zachowaną do dziś instrukcją: „pociągnąć”. Podobną, a może i identyczną rączkę musiał widzieć jako dziecko w lwowskim hotelu George Andrzej Chciuk, co po latach wspominał z rozrzewnieniem:

Niezatarte wrażenie wywołało na mnie kilka objawień: z dwoma braćmi stałem zafascynowany, jak pociąga się porcelanową rączkę na łańcuszku i natychmiast wybucha szum wody w muszli, mogłem się tak bawić godzinami, aż mnie służba hotelowa przepędzała stamtąd dość grzecznie, ale stanowczo.

Wolny-Zajęty

Drugim odkryciem był zamek w drzwiach do tolaety, pochodzący prawdopodobnie także z początku XX w. Po przekręceniu kluczyka zmieniał się napis w okienku – z „wolny” na „zajęty”.

Mój mąż jest przekonany, że byłabym zdolna kupić mieszkanie tylko dla takiego detalu ;) Kto wie…

 

* Czy wiesz, że możesz komentować logując się za pomocą facebooka, google, twittera, disqus lub bez logowania? Wystarczy, że klikniesz ramkę Rozpocznij dyskusję> Nazwa> Wolę pisać jako gość.