Niebieska butelka to jedna z moich ulubionych lwowskich kawiarni.

Swoją nazwą nawiązuje do pierwszej wiedeńskiej kawiarni, która miała być założona przez Jerzego Kulczyckiego jeszcze w XVII w. Portret Kulczyckiego wisi tu na honorowym miejscu, a wystrój przypomina o austro-węgierskim okresie historii Lwowa – na ścianach znajdziemy dokumenty z tego okresu, a nawet słup graniczny imperuim Habsburgów.

Kawiarnia jest bardzo kameralna – tylko cztery stoliki, mroczna, w sam raz na intymne wyznania. Nie poczytasz tu książki, do załątwiania interesów też raczej się nie nadaje.

Zakład oferuje przede wszystkim kawę podawaną na wiele rodzajów, do której można zamówić ciastko lub kanapkę.

Adres: Ruska 4, w podwórku.