historia
Założenie Lwowa
Kronikarz Nestor wspomina o tym, jak w r. 981 książę ruski Włodzimierz w wyprawie na Lachów zajął grody: Przemyśl, Czerwień i inne. Ziemie, na których leżały owe grody były przez długi czas terytorium spornym między Polską a Rusią, dodatkowo nękanym stale przez Tatarów, co nie sprzyjało osadnictwu – możliwe, że dlatego pierwsza wzmianka o Lwowie pochodzi dopiero z roku 1256, choć wiemy, że gród istniał wcześniej. Za założyciela miasta uważa się księcia halickiego Danyłę, który nazwał je na cześć swojego syna Lwa Lwowem.
Niestety już w r. 1261 gród zostal zrównany z ziemią na polecenie Batuchana, odbudowano go dopiero w r. 1283.
Dzięki swojemu dogodnemu położeniu na przecięciu szlaków handlowych Lwów szybko zaczął konkurować z Haliczem, a jego kontakty handlowe sięgały prawdopodobnie aż na Bałkany.
Ruś Halicka
Ostatnim władcą księstwa Halicko-Włodzimierskiego był Jerzy II, którego panowanie było naznaczone ciągłymi walkami z bojarami. Duże zagrożenie dla księstwa stanowili także Tatarzy. Początkowo książę szukał pomocy u Krzyżaków i Litwinów, kiedy jednak okazało się, że nie może na nią liczyć, zwrócił się w stronę Polski i Węgier. Na zjeździe władców w Wyszehradzie w 1339 r. Jerzy w zamian za pomoc w walce z Tatarami wyznaczył w razie swej bezpotomnej śmierci swym następcą króla Polski, Kazimierza, który był jednocześnie jego szwagrem. Obietnica ta nie była brana poważnie pod uwagę, jako że Jerzy miał dopiero 30 lat. Jednak w niespełna rok później sprawy niespodziewanie zmieniły bieg, kiedy to w 1340 r. Jerzy został otruty przez bojarów.
Walka o sukcesję
Kazimierz Wielki nie został przyjęty na Rusi z otwartymi ramionami. Bojarzy aktywnie sprzeciwiali się objęciu przez niego władzy w księstwie, a na pomoc im przybyli Tatarzy. Kazimierz kilkakrotnie próbował zająć księstwo siłą, jednak bezskutecznie. Nie był on też jedynym pretendentem do halickiego tronu – o schedę po Jerzym walczył także skoligacony z nim książę litewski Lubart, któremu udało się zająć księstwo wołyńskie.
Kolejną wyprawę Kazimierz przedsięwziął w r. 1349 i tym razem zakończyła się ona dla niego sukcesem – zajął Lwów, ziemię halicką, Brześć, Bełz i Włodzimierz. Rok później, w 1350 r. Kazimierz podpisał układ ze swym sojusznikiem, Ludwikiem Węgierskim, w którym ten zrzekał się pretensji do Rusi, jednak miał objąć ją we władanie, podobnie jak i Polskę, w przypadku bezpotomnej śmierci Kazimierza.
Litwini nie dawali za wygraną i nadal toczyli z Kazimierzem walki o Ruś. Zakończyły się one dopiero w r. 1366, kiedy na mocy podpisanego układu Litwa zatrzymywała część Wołynia z Łuckiem, zaś polska resztę ziem dawnego księstwa halicko-włodzimierskiego.
Kazimierz Wielki
Ziemie, które zdobył Kazimierz były bardzo zniszczone w wyniku toczących się niedawno wojen.
W celu pobudzenia rozwoju spustoszonych terytoriów Kazimierz prowadził intensywną akcję kolonizacyjną. Poprzez osadników z zachodu wzrosły we Lwowie żywioły katolicki i polski.
W 1356 r. nadał Lwowu prawo magdeburskie, dzięki czemu otrzymało ono samorząd (burmistrz i rajcowie) i własną jurysdykcję (wójt i ławnicy).
Z inicjatywy króla wzniesiono nowy, murowany zamek w miejsce starszego, drewnianego, rozpoczęła działalność mennica.
Jednak posunięciem, które miało dla Lwowa największe znaczenie, było nadanie mu prawa składu, zgodnie z ktorym wszyscy kupcy podróżujący przez Lwow byli zobowiązani do wystawienia swoich towarów na 2 tygodnie, i dopiero to, czego nie sprzedali w tym terminie, mogli wieźć dalej. Dzięki temu przywilejowi Lwów stał się głównym ośrodkiem handlu towarami wschodnimi.
Scheda po Kazimierzu
Po śmierci Kazimierza jego ziemie, w tym i Lwów, przeszły we władanie Ludwika Węgierskiego. W l. 1370-79 Ludwik rządził Rusią za pośrednictwem swojego namiestnika, Władysława Opolczyka, który był we Lwowie niezbyt lubiany, mimo potwierdzenia starych przywilejów i nadania miastu ziemi.
Stare przywileje potwierdziła także kolejna władczyni Polski, królowa Jadwiga, córka Ludwika Węgierskiego. Po jej małżeństwie z księciem litewskim Władysławem Jagiełłą przed Lwowem otworzyły się nowe możliwości. Zwycięstwo nad Krzyżakami pod Grunwaldem otworzyło szlaki handlowe nad Morze Bałtyckie, zaś przyjęcie przez Władysława hołdu lennego od hospodarów wołoskich umożliwiło wyprawy nad Morze Czarne.
Jagiełło nadał także miastu nowe grunta, na których powstały wsie: Kulparków, Biłohorszcze i Brzuchowice, dochody z których miały iść na fortyfikacje miejskie.
w roku 1414 przeniesiono do Lwowa arcybiskupstwo łacińskie. Po śmierci króla w pobliskim Gródku w r. 1434 we Lwowie przez rok obowiązywał zakaz urządzania hucznych zabaw.
Jagiellonowie
Syn Władysława, także Władysław, zwany później Warneńczykiem od miejsca swej śmierci, nadal Lwowu przywilej, zgodnie z którym szlachcic, który stanie się posiadaczem nieruchomości w obrębie miasta, ma obowiązek sprzedać ją mieszczaninowi w ciągu roku.
Na wieść o śmierci króla w bitwie pod Warną w r. 1444 namiestnik królewski ufundował kaplicę św. Leonarda i osadził przy niej dwóch karmelitów trzewiczkowych, oraz ślubował wystawić dla nich kościół i klasztor w tym miejscu w wypadku gdyby wieść okazała się nieprawdziwą.
Poważnym wydarzeniem dla miasta było zdobycie w 1453 r. Konstantynopolaprzez Turków, oraz zajęcie przez nich tak ważnych miast handlowych jak Kaffa, Kilija i Białogród, co zmieniło zupełnie możliwości handlu towarami wschodnimi. Wielu kupców przypłaciło te zmiany bankructwem. Wobec wzrastającej potęgi tureckiej władze miasta zdecydowały się na znaczną rozbudowę fortyfikacji miejskich. Na ten cel miasto zostało przez króla zwolnione na kilka lat z podatków.
W roku 1494 miasto nawiedził pożar, w wyniku którego spłonęła doszczętnie dzielnica żydowska, przedmieście łyczakowskie i pięć baszt obronnych.
W roku 1498 miasto odparło najazd hospodara mołdawskiego Stefana. Ciągłe wojny Polski z hospodarami nie wpływały dobrze na i tak już podupadłe stosunki handlowe ze wschodem.
Król Zygmunt I wydał na początku XVI w. szereg postanowień, które miały na celu umocnienie lwowskiego handlu i rzemiosła. We Lwowie istniało już wówczas 27 cechów, a każdy z nich opiekował się jedną baszt w murach miejskich.
W roku 1527 nawiedził miasto największy i najstraszniejszy w jego dziejach pożar. Z dymem poszlo praktycznie całe średniowieczne miasto. Ogień był tak potężny, że stopił się dzwon na katedralnej wieży. Zniszczenia były tak ogromne, ze zastanawiano się, czy jest w ogóle sens odbudowaywać miasto w tym samym miejscu. Pożar ten otwiera nową epokę w dziejach lwoskiej architektury – dawniej gotyckie miasto podniosło się z ruin już jako renesansowe.
Z tego okresu pochodzi jeden z pierwszych zabytków tego stylu we Lwowie – Cerkiew Wołoska, zwana tak od hospodarów wołoskich, którzy przekazali znaczne środki na jej budowę. Architektura mogła się swobodnie rozwijąć i osiągała takie wyżyny dzięki zamożności rodów kupieckich osiadłych we Lwowie, wśród których byli przedstawiciele przeróżnych narodowości. Protoplasta Korniaktów przybył tu z Krety, ród Kampianów pochodził z Niemiec, Szolc-Wolfowiczów ze Śląska, Boimów z Węgier, a Bernatowicze byli Ormianami. Każdy znaczniejszy ród wyznania katolickiego budował koło katedry swoją kaplicę rodową (do naszych czasów dotarły m. in. kaplice Boimów i Kampianów), inne rody zapisały się w historii swoimi fundacjami, jak np. fundacja wieży Cerkwi Wołoskiej przez Konstantego Korniakta.
Szesnastowieczny Lwów był wcielającym w życie ideały renesansu. Wielu mieszczan gromadziło nie tylko dobra doczesne, ale i duchowe, niektórzy zdołali zgromadzić księgozbiory liczące po kilaset pozycji (biblioteka Erazma Syksta liczyła 800 tomów), wielu otrzymało staranne wykształcenie i szczyciło się dyplomami doktorów medycyny, filozofii, prawa i teologii.
W tym także okresie stracił na znaczeniu we Lwowie żywioł niemiecki na rzecz polskiego. Język niemiecki wyparła łacina, coraz większy był też udział języka polskiego.
XVI w. to okres ogromnego rozkwitu miasta, które doszło do takiej pozycji, że mogło się równać z najświetniejszymi miastami Europy.
Wiek XVII – wiek wojen
Wiek XVII był naznaczony ciągłymi wojnami, które Polska prowadziła ze Szwecją, Turcją i Rosją. Wojny te w znacznym stopniu zrujnowały gospodarkę kraju, podupadły także miasta, których dobrobyt opierał się na handlu – zajęciu niełatwym w czasie wojen i niepokojów. Ponadto Lwów zmuszony był raz po raz wypłacać duże sumy na rzecz wojska i na potrzeby działań wojennych. Tak było w l. 1603-4, kiedy król Zygmunt II zs szwedzkiej dynasti Wazów prowadził wojnę ze Szwecją chcąc utrzymać się na jej tronie, poźniej podczas polskiego pochodu na Moskwę, który nota bene wyruszył ze Lwowa.
W związku z niepewną sytuacją umocniono obwarowania miejskie, a król wybudował ze swoich funduszy we Lwowie drugi arsenał (stąd zwany królewskim).
W roku 1648 rozpoczęło się powstanie kozackie pod wodzą Chmielnickiego wymierzone przeciwko Polsce, podczas którego siły tatarsko-kozackie podeszły do Lwowa. Chmielnicki odstąpił od oblężenia miasta w zamian za okup, który stanowiła niebagatelna wowczas suma 365 tys. złotych. Kolejny raz Chmielnicki ze swoimi wojskami oblegał Lwów w r. 1655 i także wówczas miasto zapłaciło okup w zamian za odstąpienie od oblężenia.
Równocześnie z powstaniem Chmielnickiego Polska prowadziła walkę na innym froncie – niemal cały kraj został zajęty przez Szwedów – w ich rękach znajdowala się stolica – Warszawa, a także inne ważne miasta. Dwór królewski był zmuszony do przeniesienia się do Lwowa, który jako jedno z niewielu miast było jeszcze wolne od Szwedów. Wówczas odbyło się ważne dla Polski wydarzenie – król Jan Kazimierz w roku 1656 złożył uroczyste śluby, w których oddawał kraj pod opiekę Matce Boskiej i koronował ją na Królową Polski. Śluby odbyły się w Katedrze przed cudownym obrazem Matki Boskiej.
Gdy tylko udało się zakończyć wojnę polsko-szwedzką, do Lwowa zbliżyło się nowe niebezpieczeństwo - wojska tureckie, przymierzone z Kozakami zdobyły w 1672 r. największą twierdzę podolską – Kamieniec Podolski, i w tym samym roku podeszły pod Lwów. Po czterodniowym oblężeniu armia turecka zgodziła się odstąpić od Lwowa wzamian za okup wysokości 80 tys. zł.
Kolejny raz wojska turecko-tatarskie wyruszyły na Lwów w r. 1674, lecz nie doszły do niego, rozbite po drodze przez wojska polskie pod dowodztwem krola Jana Sobieskiego.
Po raz trzeci Tatarzy zjawili się pod murami miasta w r. 1695. Ich armia składała sie z 40 tys. ludzi, podczas gdy w mieście stacjonowało tylko 4 tys. wojska. Mimo to udało się odeprzeć atak. Dowódcą obrony miasta był hetman Stanisław Jabłonowski, któremu wdzieczni mieszkańcy wystawili niebawem pomnik. Częstym gościem we Lwowie byl inny hetman, a w później król Polski, Jan Sobieski, rodem z pobliskiej Żółkwi. Do Sobieskich należała jedna z kamienic przy Rynku, zwana później królewską.
We Lwowie w 1686 r. podpisano tak zwany pokój Grzymułtowskiego na mocy którego Kijów przechodził we władanie rosyjskie.
Powolny upadek
Pod panowaniem królów z dynastii Sasów Lwów, ciężko doświadczony wydarzeniami ubiegłego stulecia wszedł w okres w którym jego świetność zbladła, a z czasem całkowicie upadła. Po zanim zadążył się podnieśc po wojnach XVII w., stał się areną kolejnej rozgrywki - wojny północnej. W 1704 r. wojska szewdzkie Karola XII stanęły pod Lwowem, a wkrótce zajęły i doszcętnie splądrowały miasto, które dotąd pozostawało niezdobyte. Oprócz drogocenności Szwedzi odchodząc ze Lwowa zabrali także ze sobą 171 dział, uniemożliwiając i tak słabemu miastu w przyszłości skuteczna obronę. Dawnej potegi nie dało się już odbudować ze wzgledu na marny stan handlu w całej ówczesnej Polsce. Rozpoczęła się w kraju doba rządów magnaterii, która odbiła się także na wyglądzie miasta – w II poł. XVIII w. mieszczaństwo było tak biedne, ze połowa kamienic w Rynku świeciła pustkami, ale to wlaśnie wtedy powstały we Lwowie dwie perły późnobarokowej architektury – kościół Dominikanów i katedra św. Jura – fundowane w znacznej mierze przez rodziny magnackie. Ostatnim przebłyskiem dawnej świetności handlowego Lwowa były tzw. lwowskie kontrakty, na ktore rokrocznie zjeżdżało się do 4 tys. osób. Towarzyszyły im nie tylko spotkania handlowe, ale także bale i zabawy, które pozwalały nie myśleć o nieuchronnie zbliżającej się katastrofie…
Pod zaborem austriackim
Podział Polski pomiędzy państwa zaborcze poprzedziły wydarzenia Konfederacji Barskiej. Lwów został zajety przez wojska rosyjskie generała Kreczetnikowa. Konfederaci dwukrotnie próbowali zdobyć miasto – po raz pierwszy w 1769r, pod wodzą samego Pułaskiego, po raz drugi w roku 1770, i tym razem udało im sie wkroczyć do Lwowa. Sukces konfederatów był jednak krótkotrwały. Wkrótce pod Lwow podeszły wojska austriackie, a ten stan rzeczy przypieczętował podpisany w 1772 r. traktat rozbiorowy, na mocy którego Lwów dostawał się pod panowanie austriackie.
Nowa władza wprowadziła nowe porządki. Zlikwidowane zostały dawne poslkie urzędy wojewodów, kasztelanów, starostów, a na ich miejsce powołano rząd krajowy i poległe mu urzędy obwodowe. Wszyscy mieszkańcy Galicji musieli złozyć hołd cesarzowi.
Przeprowadzono, oprócz administracyjnej i podatkowej, także szereg poważnych reform – na życiu miasta najbardziej odbiły się reforma szkolnictwa, edykt o tolerncji i tzw. kasata józefińska.
Kasata józefińska, czyli skasowanie zakonów, które zdaniem władzy nie robiły nic pożytecznego (np. nie prowadziły działalnosci połecznej lub oświatowej) dotknęła we Lwowie 28 zgromadzeń. Jako pierwsi zdelegalizowani zostali jezuici, a prowadzone przez nich kolegium przekształcono w państwowy uniwersytet józefiński. Pozyskane w ten sposób gmachy i światynie częściowo przekazano grekokatolikom, częściowo zaś posłużyły za siedziby różnych urzędów i instytucji.
Na mocy edytktu o tolerancji zrównano w prawach z resztą mieszkanców lwowskich Żydów, którzy do tej pory mieli ograniczone prawa, własny samorząd i zakaz osiedlania sie poza gettem. Od tej pory mogli oni uczęszczać do szkół publicznych, obligatoryjnie nadano im także nazwiska.
Wraz z reformami władza austriacka wprowadziła ostrą politykę germanizaycjną, a na ludność nałożono wysokie podatki. Do Galicji nie docierały wiatry przemian, które przyniósł Sejm Wielki i Konstytucja 3 Maja.
Lwów popierał Naopleona przeciwko Austrii, w wyniku czego został czasowo zajęty przez sprzymierzone wówczas z Bonapartem wojska rosyjskie.
Prawdziwie rewolucyjne nastroje dotarły jednak do miasta dopiero w roku 1830, kiedy w Królestwie Polskim wybuchło powstanie listopadowe. Młodzież lwowska masowo przedzierała się przez zielona granicę, aby zasilić powstańcze szregi. Byli wśród nich także synowie urzędników austriackich, którzy mieli germanizować ludność Galicji. Syn jednego z nich, konsyliarza Reitzenheima, spoczywa w kwaterze powstanczej na Cmentarzu Łyczakowskim.


