Często się zdarza, że przedstawiana na pomniku postać siedzi na krześle. Ale pomnik samego krzesła? 

Trzeba przyznać, że rzadko się zdarza, aby krzesło stało puste. Zazwyczaj ktoś siedzi na nim i robi sobie pamiątkowe zdjęcie. Latem jest to nawet kolejka chętnych! 

Ilf i Pietrow

Pomnik upamiętnia tak naprawdę w oryginalny sposób dwóch radzieckich pisarzy – Ilję Ilfa i Jewgienija Pietrowa. Obaj urodzili się w Odessie i zasłynęli napisaną wspólnie książką „12 krzeseł”, której akcja rozgrywa się w latach 20. XX w. w ZSRR. Bohater powieści, Hipolit Matwiejewicz Worobianinow dowiaduje się, że jego teściowa ukryła brylantową biżuterię w jednym z dwunastu krzeseł z kompletu. Niestety, w międzyczasie wybuchła rewolucja, a Rosję ogarnął chaos i meble ciotki trafiły w różne miejsca. W poszukiwaniu rodzinnego skarbu poczciwemu Hipolitowi, człowiekowi starej daty, który nie przyzwyczaił się jeszcze do nowych porządków w Sowieckiej Rosji pomaga Ostap Bender, człowiek o mocno mętnym życiorysie, ale za to potrafiący odnaleźć się w każdej sytuacji Wielki Kombinator. Aby zdobyć kolejne krzesła, Bender nie zawaha się podać się za artystę malarza, inspektora ochrony przeciwpożarowej, urządzić turniej szachowy, założyć tajną organizację, a nawet – ożenić się. 

Jak się domyślacie, po drodze nasi bohaterowie mają masę zabawnych przygód. Kto nie czytał – polecam lekturę (najlepiej zabrać ze sobą w podróż do Odessy), książka doczekała się już kilku polskich tłumaczeń, a także obejrzenie filmu, który również występuje w róznych wersjach, w tym radzieckiej, polskiej (z Dymszą w głównej roli) i amerykańskiej. Moją ulubioną jest ekranizacja z udziałem Andrieja Mironowa, kultowy film na obszarze dawnego ZSRR ze światną grą aktorską i genialną muzyką. 

dodaj do notanika