Odkryłam dla siebie (i dla Was!) świetną knajpę w Tarnopolu. Nazywa się Stary Młyn, restauracja-muzeum. Rzeczywiście, już na wejściu jest uczta dla oczu. Niebanalne, zasiszne wnętrze, urządzone setkami autentycznych przedmiotów codziennego użytku na ukrainskiej wsi – drewniane narzędzia, wyszywane koszule, malowane talerze. Restauracja ma kilka poziomów, na najwyższym jest urządzony niewielki kącik zabaw dla dzieci.

Oprocz tradycyjnych ukraińskich potraw jest sala, w której  jest serwowane sushi. Tutaj już nie ma wyszywanek, tematyka jest wodno-morska, sala jak wnętrze ryby.

Obok restauracji, w drugim, także dość oryginalnym budynku, który wygląda, jakby właśnie padł łupem trzygłowego smoka, jest serwowana pizza.

Na obiad trzeba było trochę poczekać, ale interesujące wnętrze rekompensowało stracony czas.  Jedzenie smaczne, ciekawie podane.

Za obiad dla 5-osobowej rodziny (2+3) zapłaciliśmy 200 hr.

Moja ocena 9/10.

 

Restauracja Stary Młyn, Tarnopol, ul. Brodska 1a; zakład ma także filię w Bukowelu.

 

 

dodaj do notanika