Zacznijmy od tego, że pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z r.1442 (wówczas Czerepiniki). Następne wzmianki dotyczą rujnowania przez: Turków (1498); Tatarów (1648);
Wg Łozińskiego zamek, wybudowany przez Władysława Dominika Ostrogskiego, księcia Zasławskiego pochodzi z roku 1654, wg Schneidera z 1642. Co do jednej daty panuje zgoda -1648 – zdobyty i zniszczony przez Chmielnickiego. Za to nie dał się Turkom w 1672. Mimo to już w l. 80-tych XVII w. był ruiną (jak to możliwe?).

Inne źródła podają, że zamek zbudowany został w drugiej połowie XVI wieku na miejscu zniszczonej przez Turków drewnianej twierdzy, na zlecenie ks. Janusza Ostrogskiego, wojewody kijowskiego, a palce swoje maczał w tym przedsięwzięciu Ambroży Przychylny, renesansowy architekt działający aktywnie we Lwowie.

Odrestaurowany został na pocz. XVIII w. przez Sieniawskich, którzy urządzili w nim arsenał (kolejny – pierwszy mieli we Lwowie), wyposażyli w armaty i moździerze. Po Sieniawskich całą schedę odziedziczyli Czartoryscy, łącznie z zamkiem w Starym Siole. Miało to miejsce w r. 1731, a w 1809 był już własnością Potockich, którzy zresztą doprowadzili go do ruiny równie skutecznie jak Chmielnicki. Potem było już tylko gorzej – w zamku mieścił się browar, składy a za czasów radzieckich piekarnia i pomieszczenia do kiszenia kapusty, miejsce składowania kości bydlęcych.

Zamek jest w opłakanym stanie, ale robi wrażenie. Przede wszystkim jest ogromny – jeden z największych na Ukrainie, zajmuje powierzchnię ok. 2 ha. Mury mają 2 m grubości, 16 m. Wysokości i 500m długości (łącznej). Niegdyś zdobiło go 6 baszt, z których jednej nie ma już wcale, trzy są w opłakanym stanie a dwie co nieco pamiętają jeszcze ze swej świetnej przeszłości, kiedy to zamek, będąc największą polską twierdzą na Rusi, skutecznie bronił szlaku wołoskiego przed Tatarami. Najlepiej wygląda baszta wschodnia, na której częściowo zachowała się renesansowa attyka.
Na jednej z baszt widnieją herby Ogończyk i Leliwa oraz zagadkowy napis: WDXOYZWSLS, który rozszyfrowuje się następująco: „Władysław Dominik Xsiążę Ostrogski Y Zasławski Wojewoda Sandomierski Łucki Starosta”.

Na dziedzińcu spotkaliśmy chłopczyka na oko 12-letniego, który zaproponował nam oprowadzanie po zamku, na co chętnie przystaliśmy aby wspierać zainteresowania wśród młodzieży. Tekst miał opanowany doskonale, wyrzucał go z siebie z prędkością strzelającego automatu Kałasznikowa, więc niestety nie wszystko zrozumiałam.

 

dodaj do notanika

2
Dodaj komentarz

2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krzysztof Flesz

Mój dziadzio i babcia