Dziś była grupa „z łapanki”, czyli ludzie odpoczywający w Bieszczadach, którzy na jeden dzień wyskoczyli do Lwowa. Gdańska, Warszawa (i to po sąsiedzku z moimi rodzicami!), Radomsko, Częstochowa. Państwo z Częstochowy dopytywali o Lesława Obmińskiego, prezydenta Lwowa bo, jak się potem okazało, mieszkają pod Jasną Górą w domu zaprojektowanym przez jego córkę. Nad kominkiem mają wmurowaną mozaikę przedstawiającą Matkę Boską Ostrobramską, autorstwa bodajże Tadeusza Obmińskiego – jego stryjecznego brata, architekta.

Z tego wykiełkowała postać na tegoroczne radiowe zaduszki.
————————————————————————-
Wielki zapomniany – tak chciałam zatytuować sylwetkę osoby, o której dzisiaj chcę Państwu opowiedzieć.

Tadeusz Obmiński

Lata 70-te XIX w. otwierają we Lwowie nową epokę. Miasto, już wówczas stołeczne, rozwija się dynamicznie, panuje niespotykany wcześniej w Galicji ruch budowlany. W czasie kiedy powstają najlepsze dzieła Zachariewicza i Gorgolewskiego, na Politechnice Lwowskiej, w auli zdobionej malowidłami wedlług szkiców Matejki na wydziale budownictwa uczy się już nowe pokolenie. Pokolenie, które bedzie chciało czegoś więcej, niż tylko kolejnego przetwarzania klasycznych, akademicznych wzorów, pokolenie, dla którego antyczne muzy z kurtyny Siemiradzkiego „Stoją jak pensjonarki, które na imieniny „madamy” robią żywe obrazy”, jak pisała Gabriela Zapolska. Oni mają swoje własne muzy – zjawiskową, rudowłosą Irenę Solską, zielonooką i złotogłosą Salomeę Kruszelnicką, liryczną Marylę Wolską. Jeszcze kilka lat temu Katedra Lwowska odrzuciła projekty witraży Wyspiańskiego, za kilka lat oni odrzucą cały akademizm, z Matejką włącznie, na rzecz secesji. „Wiadomo było, że budynek jest budowany w stylu secesyjnym, i już sama ta nazwa była dowodem przestępstwa. Kto budował w stylu secesyjnym, musiał być socjalistą, anarchistą, ateistą, odszczepieńcem” – pisał Irzykowski.

Jednym z przedstawicieli tego pokolenia był architekt Tadeusz Obmiński. Urodzony we Lwowie 16 kwietnia 1874 r., w 1892 kończy szkołę realną i wstępuje na Wydział Budownictwa Politechniki Lwowskiej, który kończy po 6 latach z adnotacją na dyplomie: „znakomicie uzdolniony”. Nie był to koniec jego edukacji, w l. 1900-1901 odbywa specjalizację w Charlottenburgu, równolegle pracując w l. 1897-1905 jako asystent w katedrze konstrukcji budowlanych, w latach 1906-1908 jako konstruktor w katedrze budownictwa lądowego. W 1908 broni doktoratu (Geneza budownictwa drewnianego w Polsce), w 1909 wykłada na politechnice rysunek techniczny i budownictwo drewniane.
W październiku 1910 zostaje profesorem zwyczajnym i kierownikiem katedry budownictwa ogólnego.

Jego zainteresowania krążą wokół budownictwa drewnianego. Jeździ po Galicji, prowadzi badania, pomiary, szkicuje. 75 wykonanych przez Obmińskiego szkiców cerkwi huculskich zachowało się do dziś w lwowskim Muzeum Budownictwa Drewnianego. Był znakomitym rysownikiem, z artystyczną duszą. Uważał, że projekt budynku dla architekta jest tym samym, czym obraz dla malarza.
Efektem badań i wyjazdów prowadzonych w l. 1902-14 jest fundamentalna rozprawa pt. „O cerkwiach drewnianych w Galicyi”, wydana w 1914 r.

Oprócz pracy na uczelni zajmuje się aktywnie projektowaniem architektonicznym, związany z biurami projektowymi Michała Ulama i przede wszystkim Iwana Lewińskiego. Inspiracje do swoich projektów czerpie z architektury drewnianej, ludowej. Włącza się w dialog artystyczny i poszukiwania stylu narodowego. Próbuje stylu zakopiańskiego, ale bardziej pociąga go bliższa Lwowu Huculszczyzna. Do niego prawdopodonie należą słowa z artykułu na temat Muzeum Huculskiego w Kołomyji: „zdecydowany i na wskroś orginalny styl huculski opiera się na głębszych ludowych podstawach niż sztuczny „sposob zakopianski” i to on powinien stać się główną skarbnicą motywów dla narodowej sztuki dekoracyjnej”.
Wśród pierwszych realizacji Tadeusza Obmińskiego są: brama wejsciowa i pawliony kas w stylu huculskim na wystawe jubileuszowej Towarzystwa Politechnicznego, willa Boguckiego w Mikuliczynie, dom gminy w Mikuliczynie, poczekalania 3 klasy w stylu zakopiańskim na dworcu głównym we Lwowie, fasada bursy diakonów, sala posiedzeń Muzeum Przemysłu Artystycznego, willa Mieczysława Zawady Paszkudzkiego przy ul 29 Listopada (obecnie Konowalca) 98 we Lwowie.

Przed ukończeniem 35 roku życia bierze udział w projektowaniu i realizacji nawiększych i najlepszych gmachów w stylu tak zwanej ukraińskiej secesji we Lwowie – najczęściej jako współpracownik Iwana Lewińskiego. Jest współautorem projektów Gmachu Towarzystwa Ubezpieczeniowego Dnister, bursy Narodnego Domu przy ul. Kurkowej, bursy Ukraińskiego Towarzystwa. Pedagogicznego – ob. Instytut Lesnictwa, Teatru Ukraińskiego (nie zrealizowany).

Obmińskiemu przypisuje się także autorstwo wybitnych przykładów lwowskiej secesji, budynków oznaczanych w przewodnikach dwoma gwiazdkami: kamienicy Segala przy dawnej ul. Akademickiej, hotelu Narodna Hostynnycia przy ul. Kościuszki, kamienic przy ul. Doroszenki 15 (rog Bankiwskiej), Bohomolca, Pawłowa, Rustaweli, pl. Hryhorenki. Niewątpliwie jego autorstwa jest projekt Instytutu Technologicznego (obecnie Konserwatorium).

Obmiński dał się poznać nie tylko jako doskonały architekt. Uważał, że architektura powinna żyć w zgodzie z rzeźbą i malarstwem, pozostawiając jednak sobie główną rolę. Potrafił malować, projektował wnętrza, meble, odlewy metalowe i witraże. Jeden z zachowanych witraży Obmińskiego można podziwiać na klatce schodowej kamienicy nr 6 przy ul. Bohomolca.

Ciekawą kartą w karierze architektonicznej Obmińskiego są projekty kościołów wykonanych na zamówienie kurii lwowskiej. Dla usprawnienia dzieła budowlanego i zabezpieczenia go przed powstawaniem kościołów bez stylu bądź nieładnych, arcybiskup Bilczewski zamówił w 1903 r. u Tadeusza Obmińskiego kolekcję planów budowlanych kościołów mieszczących 200, 400, 600 osób, które były udostępniane księżom je budującym. Dzieło to kontynuował następca Bilczewskiego, abp B. Twardowski. Projekty nawiązywały do rodzimych wzorów, architektury drewnianej, ludowej.
Resztki kościoła powstałego według takiego projektu zachowały się w Zadwórzu, choć zapewne było ich więcej.

W l. 1911-19 Tadeusz Obmiński sprawował urząd konserwatora zabytków Galicji Wschodniej. Sprzeciwia się bezmyślnemu zabudowywaniu miasta, m. In. Budowie gmachu Sprechera, który zasłonił katedrę i budynku, który miał przesłonić perspektywę kościoła Dominikanów. W latach 20-stych bierze udział w osuszaniu Katedry Łacińskiej.

W czasie wojny, w roku akademickim 1916/17 Tadeusz Obmiński byl rektorem Politechniki Lwowskiej W przemówieniu wygłoszonym na uroczystym posiedzeniu profesorów Szkoły Politechnicznej, zwołanym z okazji ogłoszenia aktu 5 listopada. wyeksponował znaczenie Legionów Powiedział on m.in. – „Dziś gdy ten początek zrobiony, należy nam skupić myśli zestrzelić w jedno ognisko ducha, uderzyć w czynów stal i całą pracę wytężyć, by na tym fundamencie wznieść potężny gmach Tej co nie zginęła. Do tej pracy niech was prowadzi ta wiara, to męstwo i ten zapał młodzieńczy, z jakim szły w bój nasze kochane Legiony, gdy niepomne na męki i ofiary zlewały pola chwały serdeczną krwią swoją spojenia fundamentów wolnej i niepodległej Ojczyzny. Duchy tych, poległych, pomiędzy którymi nie brak naszych uczniów kochanych, żyć będą zawsze z nami jako bohaterowie narodu. Ich pamięci cześć”. Wkład żołnierzy uhonorował także pierwszeństwem w korzystaniu z funduszu stypendialnego.

Wydaje się, że I wojna światowa była momentem zwrotnym w karierze Obmińskiego. Idee secesji i poszukiwania wspólnego stylu narodowego opartego na motywach sztuki ludowej polskiej i ukraińskiej przebrzmiały wraz z ostatnimi wojennymi wystrzałami.

Po wojnie Obmiński kontynuuje pracę dydaktyczną na Politechnice – w latach 1926-1931 prowadzi wykłady o materiałach budowlanych, kosztorysach i prowadzeniu budowy.
Dalej jest też czynnym architektem, ale już w stylu konstruktywizmu. Konstruktywizm był jakby stworzony dla niego – był znakomitym inżynierem, Mączyński mówił o nim: „rozmiłowany jest w konstrukcyi i w ukazywaniu i tłumaczeniu jej odpowiednią formą na zewnątrz. Budowle jego są śmiałe, bardzo świeżo pomyślane i mają cechę pewnej swojskości, wybitnie wyróżniającejje w szeregu innych domów”. Był też konstruktorem i właścicielem patentu na obrotowy hangar lotniczy. Do tej pory na krakowskich Rakowicach zachowały się ruiny hangaru nazwanego jego imieniem.

Najważniejsze dzieła Obmińskiego z okresu międzywojennego to projekt mensy ołtarzowej z marmuru i alabastru w kościele Marii Magdaleny, biblioteka Politechniki Lwowskiej i kościół Matki Boskiej Ostrobramskiej, który miał być dziełem jego życia. Tadeusz Obmiński brał udział w konkursie na projekt kościoła, rozpisanym w 1930 r. Z inicjatywy arcybiskupa Twardowskiego. Mimo, iż konkurs nie przyniósł jednoznacznego rozstrzygnięcia, przygotowanie planów powierzono Obmińskiemu. Architekt zaprojektował świątynię łączącą w sobe pierwiastki wczesnchrześcijańskie i narodowe, nawiązania do słowiańsko-ludowych tradycji architektury drewnianej. Budowa rozpoczęła się latem 1931 r., a niespełna rok późnej Obmiński umiera, pozostawiając niedokończone swoje ostatnie dzieło. Kierownictwo budowy objął Wawrzyniec Dayczak, konkurent Obmińskiego w konkursie, dlatego też ostateczny kształt kościoła odbiega od pierwotnego projektu. Zmiany były tak duże, że Urząd Nadzoru Budowlanego zatrzymał budowę, jako niezgodną z planem. Jedną z ostatnich prac, którą zdążyl przed śmiercią wykonać Obmiński, jest projekt mozaiki Matki Boskiej Ostrobramskiej, która została umieszczona na fasadzie kościoła. Ukończony w 1934 r. monumentalny kościół stał się istotnym akcentem w panoramie Lwowa, spełniał także rolę symbolu – ideowej strażnicy od strony wschodniej.

Jedną z ulic w pobliżu kościoła nazwano w 1943 r. Imieniem jego twórcy. Dziś tej ulicy już nie ma. Tadeusz Obmiński spoczywa na cmentarzu Łyczakowskim, przy pólnocnej aleji, na polu nr 60, w miejscu gdzie nie docierają nigdy wycieczki.

dodaj do notanika