Zakręcony Lwów #3: dom z witrażem
5.0Wynik ogólny
Ocena czytelników 5 Głosów

Jedyny taki we Lwowie, a może i na świecie? Dom, który trzyma się na kilkunastumetrowym witrażu. Wygląda jak skręcona w tubkę gotycka katedra. 

Kiedyś wiedzieli o nim nieliczni, a kod otwierający drzwi klatki schodowej był przekazywany tylko w największym zaufaniu. Teraz wejście jest ogólnodostęne, niedawno witraż został odrestaurowany – każda szybka wyjęta, umyta i pieczołowicie włożona znów na miejsca, gdzie się dało, uzupełniono ubytki. Niestety kilku dolnych sekcji brakuje.

Witraż przedstawia pejzaż karpacki ze wszystkimi jego piętrami roślinności. Im wyżej ku górze, tym jaśniejsze, bardziej pastelowe barwy. Podobno użyto kilkudziesięciu kolorów szkła. Dzieło sztuki wykonała na pocz. XX w. krakowska pracownia witraży Żeleńskiego.

Sama klatka schodowa ma kształt łezki i wpełniają ją wijące się metalowe schody. Niestety budynek jest w bardzo złym stanie – popękane ściany mówią same za siebie. Prawdopodobnie skutek budowy hotelu na sąsiedniej parceli.

Kiedyś ściany przy wejściu były wyłożone marmurem – kolejne „remonty” zmieniły stan rzeczy. Ale przy instalacjach na samym początku można zobaczyć jeszcze kawałek napisu „marmur inż. Królik”, często spotykanego w lwowskich klatkach schodowych.

 

Miejsce natchęło młodą krakowsko-lwowską pisarkę Żannę Słoniowską (to właśnie dzięki niej dowiedziałam się o tym witrażu) do napisania powieści pt. „Dom z witrażem”. Książka, którą bardzo polecam, wygrała konkurs wydawnictwa Znak – została wybrana z prawie 1000 nadesłanych tekstów. Nie jest o witrażu, ale akcja kręci się wokół niego, jak te ażurowe, stuletnie schody ;)

dojazd

ul. Hercena 6

pieszo z Rynku 5-10 min.

* Czy wiesz, że możesz komentować logując się za pomocą facebooka, google, twittera, disqus lub bez logowania? Wystarczy, że klikniesz ramkę Rozpocznij dyskusję> Nazwa> Wolę pisać jako gość. 

 

dodaj do notanika