Taki właśnie jest Lwów przez większość zimy. Kiedy miną już wszystkie bożonarodzeniowe atrakcje, przestaną chodzić kolędnicy z gwiazdą, przeminą świąteczne koncerty i zwinie się jarmark z podarunkami, grzańcem i kiełbaskami, a do wiosny będzie jeszcze bardzo daleko, Lwów wróci do swojego codziennego, niewesołego życia.

Jeśli macie wybór, wybierzcie inny termin przyjazdu.

Zdjęcia są z 2012 r., robione telefonem, część z okien tramwaju. Pokazywałam je już kiedyś na stronie na facebooku.