Dziś chcę Wam pokazać kolejny widok na Lwów z lotu ptaka. Niestety niedostępny dla szerszej publiczności, bo z prywatnego mieszkania naszej koleżanki przy ul. Łyczakowskiej. Nowe budynki w centrum psują panoramę miasta, ale jak już się jest wewnątrz… trzeba przyznać, że widoki zapierają dech w piersiach. Gdybym tam mieszkała, pewnie nic bym nie robiła, tylko siedziała przy oknie. Z aparatem :D

W trakcie dzisiejszego popołudnia spędzonego w gościach pogoda była wyjątkowo zmienna – w ciągu 10 minut słoneczna wiosna przemieniała się w śnieżną zimę, po chwili świeciło słońce, a za moment znów ulewny deszcz. Wszytskie poniższe zdjęcia zrobiłam dzisiaj.