Ciężko to nazwać odśnieżaniem. Niby jeżdżą plugi śnieżne, niby coś tam zgarniają, ale ulice i tak są pokryte grubą warstwą lodu i toną w śniegu, a pobocza w zaspach brudnych czarnych bryl, które wywiozą (gdzie??) dopiero na wiosnę.

– Czy w Moskwie odśnieżają?
– Póki nie przyjechalem do Lwowa, myslalem, że nie…

zima zaskoczyła drogowcówzima zaskoczyła drogowcówzima zaskoczyła drogowców
Ciekawy wynalazek – motocykl z przyczepką, na który ladują zgarnięty z ulicy śnieg.

dodaj do notanika

1
Dodaj komentarz

1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonymous

Pamiętam we Lwowie zimowe wywożenie śniegu na przyczepkach. W Warszawie ponoć też to praktykowano za PRLu, teraz zwyczaj zarzucono i miasto jest z deczka sparaliżowane.
Sparafrazowałabym:
– Czy we Lwowie odśnieżają?
– Póki nie przyjechałem do Warszawy, myślałem, że nie…