ja w 2001 r.
ja w 2001 r.

czwartek, 24 maja

Rano ja i Sofia, córka Ludmiły, pojechałyśmy oglądać mieszkanie. Sofia postanowiła zamieszkać tam po nas ze swoim chłopakiem.
Mieszkanie jest jednopokojowe, ale dosyć duże. Do tego posiada ogromny balkon, na którym może spać przy ładnej pogodzie z siedem osób (lub piętnastu eskapeboli).
Uprzedzam, że w łazience jest grzyb, a wodę puszczają tylko między 6 a 9 rano i wieczorem.
Będziemy tu mieszkać prawdopodobnie ok. miesiąca.
Wieczorem, zaraz po tym, jak do mojego nowego lokum wtarabaniliśmy się z gratami – ja, Marta, Ludmiła, jej brat Wiktor, który przywiózł nas samochodem i jego żona Katia – zadzwonił telefon. Był to bardzo zdenerwowany Paweł, który nie mógł zrozumieć, dlaczego o 21.30 jeszcze nie ma nas w domu, Marta nie śpi, a odgłosy w tle jednoznacznie wskazują na imprezę.

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x
Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest