Zostało wykonanych 1000 telefonów w sprawie wynajęcia mieszkania. Dobrze, że minuta rozmowy lokalnej kosztuje jedyne 1,5 kopijki… Jak na taką ilość rozmów, zadziwiająco mało było mieszkań jeszcze nie wynajętych – jedno, zaś nadających się do wynajęcia – zero. Więc mieszkamy wciąż u Ludmiły. Dodatkowa atrakcją dnia dzisiejszego były obchody Dnia Muzeum, podobno międzynarodowego. Ludmiła pojechała z tej okazji w góry, zaś Sasza, jej mąż przyprowadził do domu dwóch kolesi – Romana i Andrija. We czwórkę wypili 16 piw „Hetman” (nowa marka!), opowiadali dowcipy antyrosyjskie, a potem śpiewaliśmy „Ked mi pryszła karta”. Uwaga! w ostatniej zwrotce słowa „bo ona od mene persreń nosyt” tutaj brzmią: „bo ona od mene ditia nosyt”.

dodaj do notanika
otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send