lwów wycieczki lwów przewodnik po lwowie

Sasów. Cerkiew św. Mikołaja

Piękna, drewniana cerkiew, którą warto odwiedzić. Mijają ją wszystkie wycieczki, które jadą z Oleska i Podhorców do Złoczowa, ponieważ Sasów leży mniej więcej w połowie drogi między tymi miejscowościami. Żadna z nich jednak nie zagląda do cerkwi.

Pod koniec zeszłego roku lwowscy przewodnicy zostali zaproszeni do Złoczowa i okolic w ramach promocji regionu i pokazano nam miedzy innymi ten obiekt.

Cerkiew św. Mikołaja w Sasowie

Cerkiew jest drewniana, pochodzi z 1731 r., jeśli wierzyć dacie wyrytej nad drzwiami (może oznaczać także rok przebudowy). Składa się tradycyjnie z trzech części nakrytych kopułami – dawniej pokrytymi gontem, następnie blachą, którą niedawno zastąpiło jakieś nowoczesne pokrycie zielonego koloru, które nieco zeszpeciło świątynię z zewnątrz. Bryła cerkwi otoczona jest po bokach sobotami, czyli niewielkimi zadaszeniami, pod którymi wierni mogli chronić się przed deszczem. Według niepisanych źródeł cerkiew służyła początkowo jako klasztorna, a po likwidacji klasztoru przeniesiono ją w obecne miejsce, wtedy też przerobiono jej zwieńczenia na kopuły.

Część wyposażenia świątyni jest starsza niż ona sama. Dotyczy to przede wszystkim ikonostasu, datowanego na XVII w. W tym okresie w okolicach Lwowa działało kilku wybitnych ikonopisarzy, jednym z nich był Iwan Rutkowycz w Białego Kamienia, któremu przypisywane jest autorstwo ikonostasu. Kto by nie był jego autorem, wystarczy spojrzeć w ozy świętych, które wydają się niemal żywe, żeby zrozumieć, że była to postać nieprzeciętna. Na jednej z ikon znajduje się zapisana cyrylicą data – 1681 r. W 1977 r. 7-poziomowy ikonostas został poddany restauracji.

Cerkiew działała do lat 60. XX w., później władze komunistyczne zdecydowały o jej zamknięciu. Otwarto ją ponownie w latach 90. Obecnie należy do grekokatolików.

Iwan Rutkowycz

Nie znamy daty ani miejsca jego urodzin. Od lat 80. XVII w. mieszkał i tworzył w Żółkwi, gdzie wspominany jest jako „malarz białokamieniecki” – Biały Kamień to miejscowość niedaleko Złoczowa. Być może urodził się tam lub nauczał. W Żółkwi był ławnikiem i członkiem bractwa religijnego przy cerkwi. Jego twórczość jest zaliczana do nurtu realistycznego w ikonopisarstwie.

Legendy

Ze świątynią wiążą się dwie legendy. Jedna z nich mówi o bogatym hrabim, który jechał z Kołtowa do Sasowa, kiedy spłoszyły mu się konie i poniosły. Kiedy hrabia myślał, że już po nim, konie zatrzymały się – u samych wrót cerkwi św. Mikołaja. Z wdzięczności kazał wykonać i podarował cerkwi zasłonkę wyszywaną diamentami, która znikła po II wojnie światowej i nigdy jej nie odnaleziono.

Druga legenda miała chyba zadanie ewangelizacyjne, ponieważ opowiada ona o wielkim pożarze w dzielnicy żydowskiej Sasowa, Wszyscy żydzi pobiegli modlić się o ocalenie do synagogi, a jeden do cerkwi św. Mikołaja. I tylko jego dom ocalał.

źródła:

https://castles.com.ua/s.html

https://sasivlibrary.jimdofree.com/…A%D1%83/

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x
Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest