Pojawiła się możliwość odwiedzenia Lwowa (i innych miast Ukrainy) i powrotu do Polski bez kwarantanny. Warunkiem jest skorzystanie z połączenia lotniczego.

Rząd polski wydał wczoraj rozporządzenie, na mocy którego osoby przylatujące do Polski z wymienionych krajów, m. in. z Ukrainy, zwolnione są z obowiązku kwarantanny. Aby wjechać na Ukrainę z Polski kwarantanna również nie obowiązuje, trzeba jedynie mieć wykupione ubezpieczenie od kosztów leczenia koronawirusa.

AKTUALIZACJA: 2.07 wyszło kolejne rozporządzenie, które znosi kwarantannę dla obywateli PL wracających z Ukrainy (środek transportu nie ma znaczenia), jednocześnie wycofano wcześniejszy przepis zwalniający osoby przylatujące do Polski samolotem. Bałagan, ale wychodzi na to, że Polaków kwarantanna nie obowiązuje,a Ukraińców- tak.

Pamiętajcie jednak, że przepisy to jedno, a realna sytuacja epidemiologiczna we Lwowie, który jest w tej chwili w czołówce zachowań na Ukrainie, to drugie. We Lwowie wciąż nie działają kluby, zabronione są imprezy masowe, w restauracjach może przebywać maksymalnie 10 osób (nie licząc ogródków). Wycieczki ograniczono do 7 osób w grupie.

https://www.strazgraniczna.pl/pl/aktualnosci/8557,Koronawirus-zmiany-na-granicy.html

dodaj do notanika

38
Dodaj komentarz

4 Comment threads
34 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ewa z Krakowa

W tej sytuacji wracam do planów pobytu w Odessie, zwłaszcza że w tym rejonie jest cztery razy mniej zachorowań niż w rejonie lwowskim.

Paweł OFMC

„Cudze chwalicie, swego nie znacie”.
W takich okolicznościach zdecydowanie polecam Wilno.
;)

Ewa z Krakowa

Na pewno nadejdzie na to czas. Odessa ma tę przewagę, że jest nad morzem. Ciepłym…

Joanna

Jak najbardziej. Właśnie wróciłam z 3 dniowego pobytu w Wilnie. Mało ludzi, kameralnie i swojsko. Polecam

5tfRD

A jakąś konkretną miejscówkę na 4-5 noclegów mogłaby Pani polecić?
Wybieram się tam za miesiąc, a dawno już nie byłem.

Joanna

Mieszkałam w hotelu City Gate tuż przy Ostrej Bramie. Cena umiarkowania, śniadanie i parking w cenie. Radzę poszukać na booking.com

Paweł OFMC

Bardzo dziękuję!
PS.
Nie wiem dlaczego w zapytaniu zostałem nazwany tym dziwnym kodem.

Joanna

Zachęcam również do wzięcia udziału w marszu Polaków z Litwy. Odbywa się od kilku lat w okolicach 3 maja (w tym roku niestety nie było). Piękne i radosne święto naszych rodaków zamieszkujących te ziemie od wieków. We Lwowie coś takiego całkowicie niemożliwe. Można ewentualnie byłoby liczyć na podbite oko.

Tomasz

Pani Joanno, skąd taka konkluzja? We Lwowie są organizowane polskie obchody 3 Maja (proszę poszukać filmów na YT), są polskie procesje, i jeśli mam być obiektywny, to na Ukrainie nigdy nie spotkałem się z niechętna reakcją na fakt że jestem Polakiem, a na Litwie mi się to zdarzyło.

Joanna

Brałam udział w procesji w ubiegłym roku, niestety polskie pieśni mogły być śpiewane tylko w katedrze i przed ołtarzem w parku. Na ulicach miasta było po ukraińsku. Taka to wolność. Obchody konstytucji 3 Maja to tylko złożenie kwiatów przed pomnikiem Mickiewicza, głównie przez osoby z Konsulatu.To co dzieje się w Wilnie na 3 Maja jest nieporównywalne. Co do Litwinów, to ma Pan rację, że nie wszystko jest w porządku.

Maciej Łubieński

Dzień dobry! Nie wiem jak ze śpiewaniem podczas obrzędów ale ja we Lwowie, jak nie ma epidemii, wszędzie słyszę polski i spotykam się z przejawami sympatii wobec Polaków. Jedynie raz posprzeczałem się z kierownikiem sali w Szkockiej podczas dyskusji historycznej, skończyło się tym, że dostaliśmy kolejkę gratis i rozstaliśmy się w pokoju. Podczas uroczystości na Cmentarzu Łyczakowskim w listopadzie w których uczestniczyłem też nie odczułem żadnej niechęci. Na Litwie teraz jest lepiej ale jak byłem w 2010 roku czułem się b. niekomfortowo, chyba, że miałem do czynienia z Polakami. Mój kolega z Charkowa był kilka dni temu z rodziną we… Czytaj więcej »

Paweł OFMC

Wejdźcie za pomocą google na facebook OFMC. Wrzuciliśmy w piątek wspominki porównujące Wilno ze Lwowem w tematach pasujących do tejże dyskusji.
Nie mogę podać bezpośredniego linka, bo wpis się nie ukaże, albo ukaże się za pół roku ;)

Paweł OFMC

Albo nie, tak będzie prościej: Podróżując po Kresach wielu obieżyświatów podobnie odczuwa różnice pomiędzy Wilnem a Lwowem. Nie chodzi bynajmniej o te oczywiste dotyczące architektury i położenia miast. Mówimy o tym, co nie do końca uchwytne, a mimo to wyczuwalne bardzo wyraźnie. Zwłaszcza przy pierwszym kontakcie. Wilno zdaje się być zawsze chłodne, nieco nieprzystępne, pełne wyniosłego dystansu. Lwów zaś przeciwnie, choć świadomy swej niepodważalnej wyjątkowości – ciepły, przyjazny, wręcz menelski, jakby chciał się z nowo napotkanym przybyszem od razu zakumplować i go serdecznie przytulić. Rozważań o powyższym można prowadzić wiele, ale bardzo ciekawie prezentują się odnalezione zapiski z pamiętników sprzed… Czytaj więcej »

Leszek

Witam Państwa. Rozwija sie ciewkawa dyskusja. Oczywiście nie zawsze włsne doświadczenia mogą być idealnym odnośnikiem do szerszej oceny sytuacji, ale bywam często i we Lwowie i w Wilnie więc od lat porównuję sytuację. Bez wątpienia udział Litwy w UE hamuje ich nacjonalistyczne nastawienie wobec Polaków i polskich śladów w Wilnie. Na Ukrainie skala przekłamań historycznych jest porażajaca. To co opowiadaja nieraz przewodnicy po mieście woła o pomstę do nieba. Skala przekłamań jest sankcjonowana przez władze centralne i miejskie. Tym poprawnym politycznie przypomnę, że trzy lata temu przez Lwów przesła kilkuset osobowa manifestacja młodych banderowców niosących pochodnie pod hasłem: „Lviv nie… Czytaj więcej »

Paweł OFMC

W Wilnie trochę mnie nie było, ale info cały czas mamy stamtąd z pierwszej ręki, no i część naszego środowiska jest skupiona wyłącznie na pomocy Polakom z Kresów Północno-Wschodnich. W mojej opinii bardziej zakompleksionego narodu wobec Polaków niż Litwini nie ma. Wilno dostali w prezencie od Rosjan, i zdając sobie sprawę, że bez tego faktu nigdy by tego miasta nie posiedli doprowadza ich to do paroksyzmów obłędu. Mają stolicę swego rachitycznego państewka w polskim mieście – i nie mogą tego przetrawić. Analogia to Słowacy i Bratysława, nad którą dominuje węgierski zamek, jako pierwszej stolicy Węgier. Pomijam lwowskie kibicowskie awanturki na… Czytaj więcej »

Maciej Łubieński

Panie Pawle! Charków nie jest rosyjski, nawet ludzików Putina pogonili. Może mają problemy ze swoim językiem i nieco z tożsamością ale do Rosji nie chcą. To akademickie miasto z dużą ilością wykształconych ludzi. To nie Donbas z górnikami i „elementem”. A do UPA stosunek mają taki jak Polacy, mojego znajomego pra babcię upowcy zaciukali bo przyjechała leczyć z Charkowa i była pewnie postrzegana jak okupant. Nie znam Odessy ale z opowiadań wiem, że mimo rosyjsko-żydowskich korzeni do Rosji też się nie spieszą. Zasadniczo jest przepaść intelektulna pomiędzy Ukraińcami z Zach. Ukrainy i ze wschodu Ukrainy. Często spotykam w PL inżynierów,… Czytaj więcej »

Paweł OFMC

Ależ Panie Macieju, odwołałem się tylko do historii obu miast, ich początków.
Wszystko o czym Pan pisze wiem i potwierdzam. Obawiam się tylko, że ci ukraińscy fachowcy ze wschodu z czasem zasilą nasz rynek pracy, również ten specjalistyczny, medyczny i akademicki – a Rosja posługując się niedawną retoryką Putina konsekwentnie będzie realizowała swój plan przy stale słabnącej ukraińskiej państwowości. Obym się mylił, bo naprawdę im źle nie życzę.
Pozdrowionka!

Tomasz

Wg oficjalnych informacji Polacy we Lwowie stanowią poniżej 1% ludności, więc wszelkie informacje jakoby knuli oni razem z Polakami z Polski plany odzyskania Lwowa, każdy myślący człowiek włoży między bajki. Przypuszczam, że normalnie myślący Ukraińcy podzielają tą opinię, ale tutaj najlepiej jakby pani Katarzyna się wypowiedziała? Wiem też że zawsze znajdzie się banda oszołomów, którzy szukają wszędzie wrogów, dlatego nie postrzegam kilkuset miłośników Bandery defilujacych w 800 tysięcznym mieście jako wielkiej siły. Jak już pisałem, nigdy we Lwowie nie miałem żadnych problemów z tytułu bycia Polakiem, nawet kiedy w środku nocy maszerowaliśmy ze znajomymi środkiem Łyczakowskiej, śpiewając Pierwszą Brygadę i… Czytaj więcej »

Paweł OFMC

Ogólnie się mniej więcej zgadzam, natomiast jakież to mamy obecnie super-lux stosunki z Niemcami, żeby chcieć w przyszłości tożsamych z Rusinami?
Jak znam Niemców, to my jesteśmy cały czas Untervolk, a co najwyżej śmiesznawy słowiański skansen.
Wyjątkami są tylko staruszkowie odwiedzający swoje Ostpreuβen, których spotykam co roku na Mazurach. Ci mają klasę, że szok, a zawsze im wypominam – trzeba było nie wywoływać wojny, to teraz ja byłbym nad jeziorami u Was :)

Tomasz

W firmie w której do niedawna pracowałem byłem odpowiedzialny m.in. za kontakty z klientami z Niemiec i na spotkaniach z nimi rozmawialiśmy jak równi. Co więcej, podczas prywatnych pogaduszek wychodziło na jaw, że zazdroszczą nam niektórych rzeczy, a najbardziej braku śniadych imigrantów na polskich ulicach. Dalej jeździmy zarabiać do Niemiec, ale te relacje są już diametralnie inne niż w latach 90-tych.

Tomasz

Nie zdążyłem dodać do poprzedniego posta: pisząc o normalnych stosunkach z Niemcami miałem na myśli przede wszystkim brak ciągłego odnoszenia się do spraw związanych z II WS. Dopóki nie wyjaśnimy spraw związanych z naszą trudną historią (czytaj Ukraina nie weźmie odpowiedzialności za zbrodnie UPA i OUN) będzie to zawsze utrudniało normalne relacje.

Paweł OFMC

Aaa, tak, tak… Porzekadło „bo to Polska, nie elegancja Francja” czas pełnoprawnie zamienić na „to jest Francja, nie Polska elegancja” – z uwzględnieniem Niemiec oczywiście. My chcieliśmy, żeby w Polsce było jak na Zachodzie mając na wzorzec EWG z lat 80-tych. To była bajka, nie takie szambisko jak teraz. Obecnie to UE powinna dążyć do rozwiązań polskich :) Urodziłem się w Warszawie niecałe 25 lat po wojnie, więc nienawiść do Niemców wyssałem z wszelkich rodzinnych klimatów. Tak wyszło, wiadomo jak tu było, a cała rodzina wyłącznie stąd. Nie czas na opowieści. A niemieckie obecne oficjalne najwyższe czynniki cały czas traktują… Czytaj więcej »

Hubert

Witam. Jak aktualnie wygląda sytuacja we Lwowie ? Czy restauracje kawiarnie, Opera sa normalnie otwarte ? Planuje przyleciec turtystycznie po 15lipca.

Tomasz

Dzień dobry. Jak wszystko dobrze pójdzie, to w przyszłym tygodniu planuję wypad do Lwowa (ceny hoteli są obecnie super zachęcające). Jeśli dobrze zrozumiałem wszystkie informacje jakie znalazłem w necie (jest tego taka masa, że można się pogubić), to mogę bez problemu pojechać i wrócić samochodem, nie obowiązuje mnie kwarantanna ani na Ukrainie, ani w Polsce, i w zasadzie jedynym dodatkowym utrudnieniem jest posiadanie ubezpieczenia od kosztów leczenia COVID 19?

Ewa z Krakowa

Z Ukrainy na razie bez kwarantanny, ale od wczoraj Ukraina wprowadziła kwarantannę dla Polaków. Trafiliśmy na twz. czerwoną listę krajów przez przyrost zachorowań przez ostatnie dwa tygodnie.
Można zrobić test po przekroczeniu granicy, ale to i tak oznacza kilka dni samoizolacji. Teoretycznie można zrobić test jeszcze w Polsce w okresie 48 h przed przekroczeniem granicy, ale Ukraina nie precyzuje wtedy zasad zwolnienia z samoizolacji. Więcej na visitukraine.today

otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send