a to feler – westchnął seler
Mój mąż miał kupić seler. W Polsce, bo tu się nie udało. Dzwoni, czy to ma być korzeń selera, czy seler naciowy, bo jako dawny kierownik składu w restauracji (!) wie, że to różnica. Ma być korzeń.
Kupił kalarepkę. (?)

zobacz także:
Subskrybuj
Login
0 komentarzy
Najstarsze






