dokładnie 300 lat temu

W sobotę był stroiciel. Przyszedł obejrzeć nasze pianino. Gabor Gejzowicz Almasi, Węgier z Zakarpacia. Skrzypek. Stroić nauczył się sam, kiedy występował jako solista z koncertami. Łatwiej było nastroić fortepian do skrzypiec, niż odwrotnie. Oprócz tego jest hodowcą kaktusów („ze mnie to taki Figaro”). 

Zdemontował cały przód. W środku było mnóstwo kurzu, ślady po molach, zdechły pająk i słoik. Zwłaszcza ten słoik mnie zaintrygował, ale okazało się, że to tak ma być – na zimę wstawia się słoik z wodą, żeby instrument nie wysychał. Wszystkie filcowe podkładki były o dziwo całe („to pewnie ten pająk uratował wasze pianino”). Pan popatrzył, popatrzył i powiedział: „na tym instrumencie ktoś grał kilka lat, a potem długo stał nieużywany”. Diagnoza trafna jak u lekarza. 

Druga wizyta – w poniedziałek – była już konkretna, bo trwała ponad trzy godziny, i było to już prawdziwe strojenie. Z kluczem, kamertonem i śrubokrętem. Dla nas ciekawy i niespotykany spektakl, tym bardziej, że stroiciel był bardzo rozmowny i chętnie wyjaśniał, co i do czego. A zaczęło się od  tego, że mój mąż zobaczywszy wnętrze pianina rzucił „i ktoś to kiedyś wszystko wymyślił, nie wiadomo nawet kiedy i po co…” – Na co Gabor Gejzowicz – „Jak to nie wiadomo? Wiadomo! Fortepian wymyślił dokładnie 300 lat temu, w 1709 roku Bartolomeo Cristofori na zamówienie Ferdynanda  Medyceusza, który marzył o instrumencie, jaki grałby i piano, i forte”. Opowiedział nam w skrócie historię powstania fortepianu, nie omijając wątku Bacha. Rozmawialiśmy też o stroju równomiernie i nierównomiernie temperowanym, przy czym nasz stroiciel uważał, że właśnie fugi i preludia Bacha były pisane na fortepian, podczas kiedy Wikipedia twierdzi, że Bach nic w życiu na fortepian nie napisał, a fugi i preludia były właśnie na strój nierównomiernie temperowany. Ja jako zupełny laik, jeśli chodzi o muzykę, zupełnie się nie wypowiadam. Ale posłuchać było miło, nawet jak się połowy nie rozumiało. Chętnie poczytam też, jeśli ktoś może coś wyjaśnić w tym temacie. Michał, zaglądasz tu? Gdzie można posłuchać tych fug w stroju nierównomiernie temperowanym? 

Dalej poszły anegdotki „z życia lwowskiej opery”, i w ogóle z życia. Generalnie, chyba połowę tego czasu po prostu przegadaliśmy z panem stroicielem, to znaczy on mi opowiadał. Pianino mniej więcej (podobno – bo według mnie zupełnie dobrze) brzmi. Jeszcze czekają nas poprawki, wymiana jednej struny, która kiedyś została źle wymieniona, czyszczenie.

A tak przy okazji muzycznych tematów, to byliśmy wczoraj na Carmina Burana, wystawionej jako… balet. Nie bardzo mi to przypadło do gustu. Moim idolem za to stał się kotlista. Siedzieliśmy prawie dokładnie nad nim. Kotły tez można nastroić. Czego to się człowiek jeszcze nie dowie dzięki Wikipedii. 

linki z komentarzy:

http://en.wikipedia.org/wiki/Johann_Philipp_Kirnberger_temperament

http://www.music.indiana.edu/som/piano_repair/temperaments/KirnbergerIII.html

http://www.amazon.co.uk/Bach-Wohltemperierte-Clavier-Well-Tempered/dp/B000002ZM3

 

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest