Grupa 94 – Orbis

By Published On: 25 maja, 2008Categories: praca1 Comment on Grupa 94 – Orbis

Spotkanie 23.05 pod hotelem Lwów. Jestem punktulanie, moja grupa je śniadanie. Podchodzę, pytam, czy to oni. – Tak, a przyszła pani przyjąć reklamację? – niezłe powitanie. 

Sasza mnie ostrzega, że grupa „marudna”, lubi ponarzekać. Proponuję, żeby zamienić dzisiejszy program z jutrzejszym ze względu na pogodę, ale nie zgadzają się – bo grupa będzie marudzić.
Trudno, będziemy zwiedzać w deszczu.

A program jest bogaty: cerkiew Przemienienia, ormianka, Rynek, Dominikanie i Wołoska, arsenał, synagoga, Bernardyni, kaplica Boimów i katedra, pomnik Mickiewicza, pałac Potockich, opera… i cmentarz tego samego dnia też. I czas wolny. Zwiedziliśmy wszystko, ale ludzie umęczeni – 4,5 godziny chodzenia w deszczu, nawet przysiąść nie ma gdzie, potem czas wolny i jeszcze 1,5 h na cmentarzu – nie pada przynajmniej. Do pałacu Potockich już nawet ich nie prowadziłam, nie wspomniałam nawet. Tak to jest – biuro układa trasę, powpisują tam, aby więcej, a pilot (i przewodnik) potem musi pilnować, żeby program był zrealizowany, żeby ludzie reklamacji nie składali.

Wieczorem kolacja przy muzyce. Tak się fajnie złożyło, że grał Edzio, który też tego dnia miał wcześniej koncert dla grupy, którą oprowadzałam wczoraj po Żółkwi, i na który nie zdążyłam. Więc wybrałam się z moją dzisiejszą grupą. Szybko do domu się przebrać w wieczorowe ciuchy i taksówką podjechałam na kolację. Edzik już widać, że zmęczony – nie skakał i nie tańczył tyle, co zwykle, ale jednak trochę żeśmy tam powywijali, Edzio biedny jeszcze śpiewał, tak że pot mu się lał po czole strumieniami. Ale grupa fajna, część z kresowymi korzeniami, kilku we Lwowie urodzonych, więc kapela dla nich nie żałowała sił. Zabawa była do 23.oo, potem już sami tańczyli i śpiewali, bez kapeli.

Zabawa była zakrapiana, więc pod koniec to ja już się chwiejnie na nogach trzymałam, bo najpierw mnie do jednego stolika prosili, potem do drugiego, jeden pan przeszczęśliwy, bo mu pokazałam gdzie jego dom rodzinny, potem grupa weterynarzy, też każdy chce ze mną wypić.

Jedziemy do centrum, a oni zamiast do hotelu, to mnie jeszcze ciągną na wódkę. Do 1.oo siedzieliśmy. Do domu mnie odprowadzili.

Następnego dnia Złota Podkowa – Olesko, Podhorce, Złoczów. Wyjeżdżamy o 9.30, zamek oleski czynny od 11.oo. Boję się, że będziemy czekać za długo, ale przyjeżdżamy o 10.3o jako szósty chyba autokar. Trzeba się zapisać w kolejce, i numerek wziąć, jak u lekarza normalnie. Dostaję czwarty numerek, na 11.4o. Przewodnicy utyskują na kolejki. Zamieniam się na 12.2o i jedziemy w międzyczasie do Podhorców. Mamy tylko godzinę, więc truchcikiem dookoła zamku, ale zdążamy. Do Oleska wchodzimy o czasie, podczas gdy tamte wcześniejsze grupy miały opóźnienie, więc nienajgorzej na tym wyszliśmy.

Potem znów przez Podhorce do Złoczowa, gdzie już nie ma takiego tłoku, i tam robimy czas wolny na posiłek. Niestety restauracja „Rawelin”, czy jak ona się tam nazywa, ma już zamówione dwie grupy, i może nam zaproponować tylko zupę grzybową. Większość się decyduje, jemy, zupa całkiem smaczna.

W zamku zmiany, bo remont, mieli otworzyć 18. maja nową ekspozycję, niby nie otwrzyli, ale jednak coś tam nowego jest – ja cała w strachu, bo zamiast tych dwóch salek, co zawsze, to wejście jest przez wielką sień, tam coś porozkładali, porozwieszali, a ja to pierwszy raz na oczy widzę.

Całe szczęście, że porozwieszali „Bitwę pod Kłuszynem” i „Bitwę pod Chocimiem” (fotokopie, gwarancja 100 lat), i jakieś herby, z których tylko jeden rozpoznałam, więc skupiłam się na obrazach.
Potem kaplica, jakaś wystawa makiet cerkwi drewnianych, która normalnie jest za osobną opłatą, ale teraz nie było jak przejść do tych dwóch salek, które są trzonem ekspozycji, a w których nic nie ma.

Byliśmy też oczywiście na wałach, i przy tajemniczych kamieniach.
Szybko to wszystko poszło, i na 17.3o byliśmy już we Lwowie. Jeszcze zdążyliśmy do Jura.
I słoneczko na koniec wyszło.

Grupa 93 chce wracać do Polski
bal w Operze

zobacz także:

Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pdf mini-guides

Ostatnie wpisy