Nawaria -Hodowica -Pustomyty

Dzisiaj odwiedziliśmy dwa piękne kościoły projektu Bernarda Meretyna – w Nawarii i Hodowicy.

Kościół w Nawarii wciąż służy katolikom (msze w niedziele i święta o 14.oo), w literaturze piszą, że to najwcześniejszy kościół Meretyna i dlatego nie widać w nim jeszcze kunsztu architekta, choć charakteryzuje się już smukłą sylwetką i wyrafinowaną dekoracją. Obok trochę późniejsza (lata 60-te XVIII w.) dzwonnica parawanowa projektu P. Polejowskiego.


Nawaria

Kościół w Hodowicy o wiele piękniejszy, ale w latach 60-tych strawiony przez pożar, więc w stanie kompletnej ruiny, bez sklepień – mimo to w środku zachowały się freski i drewniany krzyż z ołtarza – można zajrzeć przez szparę w drzwiach – robi wrażenie!
Kościół stoi nad stawem, w pięknej okolicy. Sama zresztą Hodowica bardzo przyjemna.


Hodowica

Jednak największym naszym odkryciem był cmentarz w Nawarii – położony przy skrzyżowaniu drogi do Hodowicy. Znaleźliśmy tam wiele pięknych kamiennych nagrobków z przełomu XIX i XX w., najwyraźniej roboty jakiegoś miejscowego uzdolnionego kamieniarza (to moje przypuszczenia).


cmentarz w Nawarii

W Pustomytach jest dawny pałac Dzieduszyckich (w tej chwili urząd do spraw ochrony obywateli – ?), natomiast kościoła nie ma – mieliśmy zrobić zdjęcie. I wygląda na to, że nigdy nie było.


pałac w Pustomytach

znalezione na forum ;)
wycieczka: Gródek Jagielloński - Beńkowa Wisznia -Rudki -Sambor -Sądowa Wisznia

zobacz także:

Subskrybuj
Powiadom o
10 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Do fotografii pałacu w Pustomytach mogę dodać kilka słów komentarza: w ubiegłym stuleciu, a już na pewno w okresie międzywojennym obiekt ten był własnością mojej ciotecznej babci, Wandy z Zajączkowskich Pierścińskiej i jej męża Juliana. Posiadłość obejmowała wówczas chyba tylko sam pałac wraz z wielkimi oficynami i rozległym parkiem. Bywała tam moja Mama, a moja 90-letnia Ciocia Irena jest chyba ostatnią osobą pamiętającą jeszcze Pustomyty sprzed wojny. Mam kilka fotografii z lat 30-stych – przy oknach są jeszcze okiennice. Nie jest prawdą, że nie było kościoła -sąsiadował on bezpośrednio z dworem! Może go rozebrano. – Henryk Wąsowski, Warszawa

mam wujka który pamięta jeszcze pustomyty lat przedwojennych post 2019

Tak, teraz juz wiem, ze byl kosciol w Pustomytach, nie zostal rozebrany, ale przebudowano go na dom kultury czy cos takiego, tak ze nie wiedzac, gdzie sie znajdowal, ciezko go odnalezc.
Ciekawe, co Pan pisze. A może chciałby Pan udostepnic fotografie w formie skanow w internecie?