Stepan Stepan
Załatwiłam dzisiaj dużo różnych zaległych spraw, i jestem z siebie bardzo zadowolona. Ostatnia sprawa była w ratuszu, najpierw trzeba załatwić wszystko z odpowiednim urzędnikiem, a potem składa się dokumenty w tzw. „jedynym okienku”, wejście zupełnie z innej strony. Właśnie wychodziłam lżejsza już o te kilka papierów, i właśnie na przeciw mnie szło trzech, co tu ukrywać, starszych, panów, omawiając brak urody tablicy pamiątkowej na ścianie ratusza. Kiedy się mijaliśmy, jeden z nich barytonem zakrzyknął:
– O, jaka piękna dziewczyna! Niech pani idzie z nami!
Jakoś nie miałam ochoty iść z nimi, mimo jego próśb. Spod płaszcza wystawała mu wyszywanka – wyszywana w ludowy wzór koszula, taka moda wśród galicyjskiej inteligencji (ukraińskiej).
– Ja pani dam moją wizytówkę. Pani się dowie, kim ja jestem.
Już zaczął szukać w wysłużonym porfelu, ale nagle się przestraszył:
– Ale ma pani już skonczone 18 lat?
– A co tam na tej wizytówce jest takiego?
– Na wizytówce nic. Ja panią chcę zaprosić na kawę.
Podał mi wizytówkę.
|
Lwowski narodowy Teatr Opery i Baletu Stepan Wasylowicz
Stepan
tel…… |
Oczywiście, że go kojarzę. Jak można nie kojarzyć faceta, który ma na imię tak samo, jak na nazwisko. Śpiewa Macieja w Strasznym Dworze.
– Pan zapomni.
– Nie zapomnę.
(zdjęcie pożyczone z gazety „Za Wolną Ukrainę”)
_____






