Odkopałam znów trochę starych zdjęć. Mają dokładnie 10 lat - oprócz tego z kolędnikami wszystkie zostały zrobione 23 stycznia 2006 roku. Ależ ten czas leci...
Kiedy miną już wszystkie bożonarodzeniowe atrakcje, przestaną chodzić kolędnicy z gwiazdą, przeminą świąteczne koncerty i zwinie się jarmark z podarunkami, grzańcem i kiełbaskami, a do wiosny będzie jeszcze bardzo daleko, Lwów wróci do swojego codziennego, niewesołego życia.
Sa miejsca we Lwowie, o których wolelibyście nie wiedzieć... a jednak to właśnie stąd, z domków kolejowych rekrutowali się najbardziej oddani obrońcy Lwowa.
Lwów dzięki swojemu malowniczemu położeniu na wzgórzach obfituje w punkty widokowe.
Jeśli zawitacie zimą do Lwowa, koniecznie zajrzyjcie na Cmentarz Orląt.
Jeśli znajdziecie się kiedyś we Lwowie w okresie świąt Bożego Narodzenia (czyli na początku stycznia), warto odwiedzić któreś z towarzyszących mu wydarzeń. Na przykład "Rizdwo w Haju".
Górny Łyczaków, czyli: jak wygląda prawdziwy, nieturystyczny Lwów
Czerwonogród to niezwykle malowniczo położona miejscowość na Podolu, jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie w życiu widziałam.
Willa własna Juliana Zachariewicza, jednego z najważniejszych architektów XIX-w. Lwowa.
Jest schowany, ciężko na niego trafić przypadkiem. Oto lwowski pomnik... plecaka.
Widzę, że największym powodzeniem cieszą się posty z serii „nasi tu byli”, postanowiłam więc sukcesywnie wrzucać swoją kolekcję przedwojennych, głównie [...]
mało znane freski Jana Henryka Rosena w dawnej kaplicy seminaryjnej we Lwowie


















