mecz
A teraz siedzę w domu, dzieci próbują zasnąć, a zza uchylonych okien dochodzą nas z Rynku okrzyki rozentuzjazmowanych kibiców. Rzeczywiście, to dzisiaj przecież finał pucharu UEFA, w którym gra doniecki Szachtar!
Mowa o tym meczu była już od dawna, bo Wasyl jest zagorzałym kibicem, a jego kolega pracuje w jakimś tam instytucie sportowym, którego wychowankiem jest kilku olimpijczyków i jeden, właśnie piłkarz z Szachtara, jeśli dobrze zrozumiałam, i tym kanałem miał on zdobyć bilety na rzeczony mecz, po czym całą paczką chcieli jechać so Stambułu. Okazało się jednak, że łatwiej zdobyć bilety na mecz finałowy, niż przejechać Ukraińcowi tranzytem przez Rumunię… więc wyprawa nie doszła do skutku. Siedzą u klegi, który ma „plazmę” i się pocieszają, że lepiej widać ;)
Mnie nawet się udzieliła atmosfera, choć nawet nie muszę sprawdzać jaki wynik – słyszę po krzykach zza okna ;)
A wy, komu kibicujecie?







