
najpiękniejsze na świecie
W 2008 r. po raz pierwszy pojawiła się w internecie informacja, jakoby ukraińska hrywna została uznana za najpiękniejszą walutę na świecie. Kolejny raz informacja ta pojawiła się w tym roku i podchwyciło ją wiele poważnych wydań internetowych, choć okazała się zwykła kaczką dziennikarską.
Zaszczytny tytuł ukraińska waluta miała otrzymać od komisji estetyki Międzynarodowego Banku Finansowego w Szwajcarii. Wystarczy krótka kwerenda w internecie, żeby nabrać podejrzeń, że taki bank w ogóle nie istnieje – jego nazwa pojawia się tylko w kontekście wspomnianej wiadomości… za to nader często. Informacja pojawia się także w polskiej Wikipedii (gdzie miano najpiękniejszej nadała hrywni tajemnicza instytucja pod nazwą „MFW” – czyżby Międzynarodowy Fundusz Walutowy?)
O tym, jak szybko rozprzestrzenia się niesprawdzona informacja w internecie, mógł się przekonać Maksym Sawaniewski, który kilka dni przed ukraińskim dniem niepodległości ogłosił artykuł o tym, że hymn Ukrainy został uznany przez Unesco za najpiękniejszy na świecie. Mimo, iż informacja ukazała się na stronie humorystycznej, od razu podchwyciły ją poważne wydania – przedrukowało ponad 100! wydań internetowych.
Tak na marginesie, chciałam się z Wami podzielić informacją, że Międzynarodowa Komicja ds. Badania Niepowtarzalności Atmosfery Miejskiej stawia Lwów przed Wiedniem, Berlinem, Barceloną, a nawet Pragą i Budapesztem! Dawna stolica Galicji ustępuje w rankingu jedynie Wiecznemu Miastu.
PS. Sprawdzajcie, co czytacie. Zwłaszcza, zanim puścicie tę informację dalej.










