egzamin

By Published On: 7 maja, 2008Categories: praca0 Comments on egzamin

Egzamin został zdany. Dziękuję za kciuki.

Dzwoniłam wcześniej do Grażyny, pytam – o co pytają? – O wszystko. – ?! – Mnie pytali o kulturę trypolską. Ale nie przejmuj się, pani Hala podpowiada, i generalnie kieruje rozmowe na takie tory, żeby nie było problemów.

No owszem, pani Hala mówiła, żeby się nie przejmować. Ale nauczyć się trzeba.

Kiedy przyszłam, okazało się, że jestm zapisana jako ostatnia. Pani Hala już się pakowała, przedstawiciela Galerii Obrazów dawno nie było, Andrij odpytywał ostatnie osoby. Wyszłam z P. Halą na chwilę przed budynek. Opowiadała, jak jakaś żydowska wycieczka sprawdzała, czy jest ona dobrym przewodnikiem – przez telefon: – czy pani wie, gdzie jest we Lwowie Wysoki Zamek? A czy Pani wie, gdzie jest teatr opery? – a ile czasu pieszo idzie sie od opery do pomnika Mickiewicza?

Posiedziałam chwilę z dziewczynami, podpytałam, co i jak. Żółkiew wypadła najgorzej, bo nie byliśmy na wycieczce w Żółkwi, i jak się okazuje, większość w ogóle miała słabe pojęcie, jak ta Żółkiew wygląda. No, o to się nie martwiłam. Wszyscy za to znali najlepiej Olesko (ja też).

W końcu przyszła i moja kolej. – Katarzyna, jeździsz z grupami po zamkach? – Jeździłam już raz. I do Żółkwi też jeździłam. – No to stawiam Ci 5, bo wiem, że jesteś odpowiedzialna i nie pojechałabyś, gdybyś nie umiała. Opowiedziałam, jak jeździłam z grupą do Złoczowa.

No to teraz to już się naprawdę muszę nauczyć. Lepiej niż na egzamin.

dzisiaj egzamin
W. S. przesyła pozdrowienia

zobacz także:

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pdf mini-guides

Ostatnie wpisy