fbpx

herbata u dentysty

Jak przyjemnie zaczął się dzień. 

Odwiozłam Wiktora do przedszkola, a kiedy wracałam do domu, spotkałam w bramie naszego dentystę, który zaprosił mnie na zieloną herbatę, koniak i cukierki („ja i  tak mam maskę, nic nie będzie czuć”).  

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest