Jak zostałam wydalona z grupy „Lviv ukraiński”

W owej grupie w FB pojawił się dziś post, wyrażający oburzenie, że na zrekonstruowanym placu przed dworcem pojawiły się luki kanalizacyjne z napisem „Lwów” i uwaga do mera, żeby nie zapominał, że Lwów, oj, Lviv „był, jest i będzie ukraiński”. Mój komentarz, że zaprzeczanie temu, że Lwów był kiedyś polski, nie uczyni z autora super-patrioty został prawie od razu usunięty, a ja z nim. Jakoś mi nie żal. Za to dowiedzieliśmy się o istnieniu takich luków ;)

https://facebook.com/groups/805753659568288?view=permalink&id=2132831806860460

0 0 votes
Ocena artykułu
Subscribe
Powiadom o
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments

Luki piękne. Biedni ludzie, którzy muszą tak zakłamywać historię…
To tak jakby Polacy mówili, że Wrocław zawsze był, jest i będzie polski.
Mam nadzieję, że wkrótce osobiście te luki zobaczę…

Smutne i przykre

Kasiu, plus za akcję. To fejsbukowa krew przelana w słusznej sprawie :)

U nas na Zamojszczyźnie zapanowała moda na tzw. ” wielokulturowość ” – wszelkie symbole i znaki związane z „ukraińskością” i prawosławiem są odnawiane i uwypuklane ( oczywiście w miarę możliwości). Nie mówię że to wszystkim się podoba, ale na szczęście nikt z tym nie walczy …. Zawsze mówię Ukraińcom – zobaczcie piękne drewniane cerkwie grekokatolickie i prawosławne w Korczminie, Jarczowie czy Bełżcu. Nikomu nie przeszkadzają także przydrożne prawosławne krzyże – ostatnio jeden został pięknie odnowiony w Tomaszowie przy ul. Kopernika ( część nazywana – Pasieczną). Niestety – ale przed Ukraińcami jeszcze daleka droga …

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest