
10. Raderka
– czyli moje dzieci mówią do mnie niezrozumiałym językiem
Witek z wysuniętym językiem rysuje wyścigi samochodowe.
– Masz raderkę? – rzuca nagle znad kartki.
– Czy co mam?
– Raderkę.
– Po jakiemu to?
– Po polsku! – oburza się moje dziecko mocno wyciągając samogłoski.
– Nie ma takiego słowa.
– Nauczyciele tak mówią. Marta! – woła siostrę. – Prawda, jest takie słowo: raderka?
– Jest. – potwierdza siostra. – To jest gumka do ścierania.
Wujek google też potwierdził : gwara lwowska: raderka – gumka do wycierania, od niem. radieren (wycierać).
Jak dobrze, że lwowska gwara jednak jeszcze żyje :)
[ tekst pochodzi ze strony https://www.facebook.com/klozacd ]










