63. Wszyscy jesteśmy Ukraińcami

No, może nie wszyscy, ale kilku się wśród nas znajdzie. Przynajmniej taką tezę lansują Ukraińcy. Swego czasu popularna była teoria, że ukraińskie korzenie ma Jan Paweł II. Teraz przyszła kolej na prezydenta-elekta Andrzeja Dudę.

Ihor Hoszowśkyj, redaktor główny portalu Centrum Strategii Transportowych (tak) – http://cfts.org.ua – opublikował na portalu Wnioski [wiedzieć, żeby działać] – http://vysnovky.com/separateopinion/1416-lemkivski-koreni-prezidenta-polshchi-anzheya-dudi – artykuł o łemkowskim pochodzeniu Dudy. Autor na poparcie swojej tezy przytacza trzy argumenty, wszystkie nie do podważenia:

Duda – nazwisko niecharakterystyczne dla Polski, o ukraińskiej etymologii. Słowo „duda” występuje w języku polskim tylko na określenie „odmiany huculskiej kobzy”. Autor odnalazł w rodowodzie prezydenta także inne „typowo” ukraińskie nazwiska – Kałużny, Majka.

Dziadek Dudy pochodził ze Starego Sącza (=Łemkowszczyzna). Fakt, że dziadek tegoż dziadka był osadnikiem wojskowym i pochodził ze Śląska, został nieco przekręcony, żeby nie zaburzał narracji.

Dziadek Dudy był kuśnierzem, co jest charakterystyczne „dla regionu i Łemków w ogólności”.

Pan redaktor dziwi się, co prawda, że genealodzy Dudy ani jego sztab ani słowem nie wspominają o łemkowskich korzeniach polityka, ale tłumaczy sobie to tym, że człowiek startujący w wyborach prezydenckich, zwłaszcza z ramienia konserwatywnej, prawicowej partii musi mieć czysto polski rodowód. Obawia się on także, że nie będzie to miało wpływu na politykę prezydenta względem Ukrainy, aczkolwiek „towarzystwa łemkowskie w Polsce, mając takiego ziomka, mogłyby wzmocnić pozycje, utracone po Akcji Wisła”.

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest