i po świętach

By Published On: 28 grudnia, 2006Categories: życie dziśTags: , 0 Comments on i po świętach

Wróciliśmy z Polski. Na granicy horror, przekraczanie jej poza kolejnością zajęło 1,5 godziny. Za ostatnim szlabanem w Rawie Ruskiej rozpościera się szeroka (dziurawa) asfaltowana droga aż po horyzont.
Pierwszy raz nie doznałam uczucia szczęścia że jadę do Lwowa. Było już ciemno, kilkanaście metrów za szlabanem zatrzymał nas milicjant. Właściwie tylko kiwnął pałką, żebyśmy zjechali na pobocze. Nie podszedł, zatrzymał następny samochód. Kiedy otworzyliśmy okno, żeby zapytać o co chodzi, warknął tylko „pojechał”.
Wzdłuż trasy co kilkaset metrów krzyże.
Nieprzyjemne powitanie.

Kolęda Orląt Lwowskich
fatum sylwestrowe

zobacz także:

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Pdf mini-guides

Ostatnie wpisy