epidemia, dzień 7.

Dziś miałam umówioną wizytę kontrolną, ale w przychodni okazało się, że mojego lekarza nie ma, i nie wiadomo, kiedy będzie. Przed różnymi gabinetami kolejki, grupki ludzi. Mój mąż ma znowu problemy z żołądkiem, ale do przychodni już nie poszedł.

Przyjechali jacyś eksperci z WHO i stwierdzili, że to na pewno świńska grypa – jednak. Pojawiło się w mediach kilka ciekawych informacji – premierka zabroniła ministerstwu zdrowia publikowania statystyk dotyczących zachorowań i umieralności na grypę i podobne. Informacje urwały się 2. listopada. Dziś jednak ministerstwo podało do wiadomości kolejną statystykę, która nie zgadza się z cyframi poprzednio podawanymi – dane mówią o mniejszej liczbie chorych i zmarłych niż 2 dni temu. Ministerstwo prognozuje też, że w czasie epidemii na grypę i infekcje górnych dróg oddechowych zachoruje łącznie 12 mln osób (ok. 25% Ukraińców). Niektórzy uważają, i pewnie słusznie, że epidemia zaostrzyła się przez kryzys, nieodpowiednie odżywianie.

Tymczasem różne ważne osoby zaczynają mówić o szczepionce. Szczepcie się, obywatele! Nie na świńską grypę (takiej szczepionki na Ukrainie nie ma), a na… zwykłą. Bo niby w Meksyku podczas epidemii, kto był zaszczepiony na zwykłą grypę, nie umarł na świńską (?).

Ranking Tymoszenko w wyborach prezydenckich rośnie, i pojawiają się głosy, że to ona najwięcej skorzystała na epidemii i panice wokół niej. Na likwidację skutków epidemii Bank Narodowy dodrukuje 1 mld hrywien – przypadkiem akurat zbliża się termin płatności za gaz, który Ukraina kupuje od Rosji. A budżet świeci pustkami.

We Lwowie milicja zatrzymała dwóch Polaków, którzy sprzedawali w centrum maseczki po 10 hr/szt.

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest