Inwestycja z mozaiką w tle

W lipcu – sezon ogórkowy, ale tę garstkę mieszkańców, która nie wypoczywała akurat nad morzem, poruszyła informacja o zniszczeniu mozaiki z dawnego sklepu „Ocean”. Ocean był takim lwowskim supersamem, wybudowanym w 1982 r., z charakterystycznym ząbkowanym dachem i trójwymiarową mozaiką przy wejściu, przedstawiającą kolorowe rybki. Autorem mozaiki był ukraiński malarz, Wołodymyr Patyk, honorowy obywatel Lwowa.

Inwestor, który miał zmodernizować sklep (dobudowując przy okazji kilka pięter) zobowiązał się podobno do zachowania mozaiki. Została ona jednak potraktowana przez spychacze i koparki. Kiedy nie zostało już nic, poza półmetrową, dolną częścią i kupką gruzu, aktywiści uderzyli na alarm, sprawa była też szeroko komentowana w mediach i w internecie. Jak się okazało, inwestor na piśmie do niczego się nie zobowiązał, mówiono o tym, że mozaika niby-to została zdjęta (choć walające się w promieniu kilkunastu metrów szczątki świadczyły o czym innym), potem już tylko o tym, że została zeskanowana w technice 3D.

Mozaika, to dobre do wanny

W internecie rozgorzała dyskusja, czy mozaika była ładna i cenna, czy brzydka i komunistyczna. Trzeba przyznać, że oba poglądy mają swoich gorących wyznawców. „Można było przecież zapytać ludzi, czy w naszym starym i eleganckim Lwowie potrzebne są takie radzieckie wspomnienia” – pisze jakiś anonimowy Wiaczesław. Tłumaczenie moje, ale starałam się oddać styl jego wypowiedzi, podobnie też innych. „Głupstwo, nie mozaika. Nie podobają mi się te twory w wysokim stylu socrealizmu. To przecież nie stiuki z portalami i kariatydami”. „Nie rozśmieszajcie mnie. Ludzie jadą do Lwowa popatrzeć na austriackie kamienice, czy sowiecki pseudo-modernizm?”. „Brzydkie i niepraktyczne”. „Mozaika, to dobre do wanny”.

Wiele osób, które broniły jednak mozaiki i jej wartości artystycznej i historycznej, znalazło proste wytłumaczenie, które zresztą pasuje do każdych okoliczności – to zrobili nie nasi, a tamci, obcy, przyjezdni, wsiochy, które wczoraj jeszcze gnój z obory wywoziły, kmioty, wandale i barbarzyńcy. We Lwowie ze świecą szukać tych, których korzenie sięgają w tym mieście głębiej niż 44/45 roku, ale widać, że trzecie pokolenie jest już u siebie. „Co może wieśniak wiedzieć o jakichś historycznych wartościach. Dla niego ważniejsze, że krowa sąsiada zdechła”.

Główny architekt – za

Z powodu zniszczenia mozaiki ubolewał Julian Czapliński, główny architekt Lwowa, w jego wideo-blogu pada nawet mocne stwierdzenie, że dołoży on starań, aby ten inwestor niczego więcej we Lwowie nie zbudował. Ostatecznie pozwolenie na rekonstrukcję zostało cofnięte.

Zaczęto przypominać inne radzieckie mozaiki, które zniknęły bezpowrotnie, ale bez szumu i żalu. Powstał spis wszystkich mozaik lwowskich, w tym 42 z okresu socrealizmu. Okazało się nawet, że w Kijowie jest tatuażysta (Kola Kolszczyk – Коля Кольщик), który wykorzystuje motywy z mozaik. Lwowskie rybki zdobią już jakąś dziewczęcą rękę.

Pod naciskiem opinii społecznej oraz władz inwestor oświadczył, że – precedens! – mozaika zostanie odtworzona. Tymczasem… kolejny inwestor zniszczył inną mozaikę z tego samego okresu na terenie dawnej fabryki Kineskop. Uratowany kawałek przekazano muzeum Terytorium Terroru.

dodaj do notanika
otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send