Refleksja polskiego turysty Kilka dni temu spacerując po starym mieście natknęłam się na polską wycieczkę (o co znów nietrudno we [...]
Pożar na wysypisku śmieci pod Lwowem skłonił wiele osób do zastanowienia, czy warto jechać teraz do Lwowa. Cały czas dostaję [...]
Żałuję, że kiedy kilka lat temu szukałam dla nas mieszkania do wynajęcia nie fotografowałam i nie opisywałam obejrzanych lokali. Mielibyście [...]
Majówka we Lwowie - plusy i minusy tego pomysłu.
Miłosna historia, bezkompromisowa walka o pieniądze i dramatyczne zakończenie z secesyjnymi wnętrzami lwowskiego atelier fotograficznego Adela w tle.
On, ona i ten trzeci. Miłosna historia, bezkompromisowa walka o pieniądze i dramatyczne zakończenie z secesyjnymi wnętrzami najelegantszego lwowskiego atelier fotograficznego "Adela" w tle.
Palemki w kościele św. Antoniego Poszliśmy, poświęciliśmy. Było sporo ludzi, ale pogoda nie dopisała - plucha, rano śnieg. Tylko na [...]
... wystroju dopełniają sztuczny krzak róży, obraz z Matką Boską i tabliczka informująca o zakazie przynoszenia i spożywania napojów alkoholowych. Konsumpcja tylko na stojąco - miejsc siedzących brak.
Dzięki jakimś zdolnym rączkom lwowskie kasowniki zamieniły się w fantastyczne zwierzęta. Miły akcent.
Jeśli znajdziecie się kiedyś we Lwowie w okresie świąt Bożego Narodzenia (czyli na początku stycznia), warto odwiedzić któreś z towarzyszących mu wydarzeń. Na przykład "Rizdwo w Haju".
Postać Janiny Zamojskiej, która pozostała we Lwowie po wojnie, aby polskość we Lwowie nie zaginęła całkowicie.


















