
Wiosna przyszła do Lwowa
Jeszcze jest dość chłodno, ale nie ma wątpliwości, że wiosna przyszła już do Lwowa.
Zdjęcia zrobione dziś w ogrodzie botanicznym Akademii Medycznej (zamknięte na cztery spusty, ale ten piękny fioletowy kobierzec widać przez siatkę od strony ul. Schimserów).
Kiedy robiłam zdjęcia, podeszło do mnie dwóch panów w strojach roboczych.
– Dzień dobry. – Przywitali się uprzejmnie. – Czy wie Pani, jak nazywają się te kwiaty?
– Nie wiem. – Rzeczywiście nie wiem, jak są krokusy po ukrańsku.
– Szafran.
– Taki do jedzenia?
– Do jedzenia?! – Pan popatrzył na mnie z politowaniem. – Szafran, nie kasztan!
[photomosaic nggid=300 height=1000]zobacz także:
Subskrybuj
Login
0 komentarzy
Najstarsze











