Kolejnym punktem naszej podróży był Żwaniec. 

Miejscowość znana już za Jagiełły. I zamek wydaje się, kiedyś był większy.

   

Bardziej intrygujący był obiekt znajdujący się nieopodal ruin:

 

To pozostałości po budowanej w latach 30-stych wzdłuż granicy radzieckiej linii umocnień, zwanej linią Stalina.  Linia ta sięgała od Finlandii do Rumunii, kilka tysięcy km. długości. Składała się ona z tzw. rejonów umocnionych, z których każdy „miał własne dowództwo i sztab, od dwóch do ośmiu batalionów cekaemów , jeden pułk artyleryjski , kilka wydzielonych bateri artylerii ciężkiej, jeden batalion pancerny, kompanię lub batalion łączności, batalion inżynieryjno-saperski i inne pododdziały. Rejon umocniony rozciągał sie na długości od 100 do 180 kilometrów frontu i 30 do 50 kilometrów głębokości. Był wyposażony w skomplikowany system żelbetonowych i pancernych schronów bojowych i umnocnień zabezpieczających. Wewnątrz „UR” budowano podziemne magazyny, elektrownie, szpitale, stanowiska dowodzenia i węzły łaczności. Podziemne budowle łączył labirynt tuneli, galerii, ukrytych połączeń. Każdy „UR” mógł prowadzić samodzielnie działania bojowe nawet w stanie całkowitej izolacji” (źródło).

Najciekawsze, że w 1939 sowieci tak szybko poszli na zachód i ustanowili nowe granice ZSRR, że pieczołowicie przygotowywana linia obronna znalazła się wewnątrz kraju i nie odegrała żadnej roli podczas wojny.  

 

W Żwańcu znajduje się też dawny kościół ormiański, wyglądało, że w dobrym stanie, ale nie było okazji zobaczyć go z bliska.  

dodaj do notanika
otwórz notatnik

notatnik

skasuj listę info

Teraz możesz zebrać swoje ulubione miejsca, opisywane przeze mnie, w na jednej liście.
Z pewnością ułatwi to planowanie podróży do Lwowa!

Lista będzie nadal dostępna przy kolejnych wizytach z tego samego komputera, nawet bez logowania. zamknij
wyślij na e-mail... udostępnij na Facebook... widok mobilny

Send your list to a friend

FROM: (Your email): TO: (Your friend's email): Your message:
Send