
Czerniowce: Bukowińska Kasa Oszczędności
Czerniowce, położone niecałe 300 km na południowy wchód od Lwowa, są pięknym i ciekawym miastem, niegdyś były stolicą jednego z krajów koronnych monarchii Habsburgów – Bukowiny, łączy je więc ze Lwowem pewna wspólnota losów historycznych i podobieństwo architektury, która czerpała inspiracje z Wiednia. Mają jednak Czerniowce prawdziwą perełkę, jakiej próżno szukać we Lwowie. Każdy, kto odwiedził to miasto, nie mógł wobec niej przejść obojętnie.
Bukowińska Kasa Oszczędności
Gmach mieści się zaraz obok ratusza i zwraca uwagę przechodniów kolorowym, majolikowym panneau, które zdobi ostatnie piętro budynku. Przedstawia ono Bukowinę (kobieta w białej sukni), która jest przyjmowana do wielkiej rodziny ziem habsburskich przez opiekuńczego ducha dynastii (anioł w pomarańczowej szacie). Pozostałe postacie to inne ziemie pod panowaniem austriackiej dynastii, pewnie któraś z tych miłych pań to Galicja :)
[photomosaic nggid=519 height=700]Gmach został zaprojektowany w 1901 r. przez wiedeńskiego architekta Huberta Gessnera, ucznia Otto Wagnera. Jest w typowym stylu wiedeńskiej secesji, z bogatą, ale nie przesadną dekoracją roślinną i zwierzęcą, dekoracyjną, rytmiczną metaloplastyką na fasadzie i wybuchem kolorów na majolikowym panneau, które zostało wykonane w słynnej węgierskiej fabryce ceramicznej Zsolnay w Pecs (istnieje do dziś).
Gmach można obejrzeć także wewnątrz, ponieważ mieści się w nim obecnie muzeum sztuki (głównie malarstwo XIX-XX w., ale także sztuka sakralna, pisanki, stroje ludowe). Bilet kosztuje 30 uah. We wnętrzu nie można było robić zdjęć, ale miła pani zgodziła się, żebym fotografowała, pod warunkiem, że tylko budynek, a nie eksponaty.
Od razu przy wejściu witają nas szerokie schody, klatka schodowa zdobiona witrażami oraz eliptyczny świetlik na ostatnie piętro. Balustrady mają kształt rajskich ptaków. Na piętrze znajduje się marmurowy kominek, a w salach secesyjne piece kaflowe. Plafon zdobi alegoryczne malowidło „Oszczędność” autorstwa Mykoły Iwasiuka (malarz został w 1937 roku rozstrzelany przez NKWD). W jednej z sal wystawowych zachowało się oryginalne wejście (drzwi pancerne) do dawnego sejfu – sporych rozmiarów, bo dziś jest w nim gabinet pracownika naukowego muzeum :)
[photomosaic nggid=520 height=1500]źródła:













Przepiękny budynek. Już dawno chciałam zobaczyć Czerniowce, teraz mam kolejny powód.
Zachwycający budynek